Wieczorne rozmowy

- Wiesz co lubię w Tobie?
Że kiedy czytam Twoje teksty przenoszę się mentalnie w inny świat.
Ten zwykły i niezwykły.
Pachnie tam domowymi ciastkami . 
I przygodą.
Pokazujesz siebie taką jaka jesteś.
Na spacerze. Z kawą. Po burzy.
I na małym wk*rwie.
Pogodną. Zmęczoną. Radosną.Wściekła.
Zlękniona. Zainspirowaną. Szaloną.
Totalna różnorodność.
Oryginał jakich mało.
Wszystko i nic
Wcielony unikat.
Ciągle jesteś taka sama.
Przytomnie obecna.
Choć emocji wiele.
Ten sam rdzeń wewnętrzny.
Twarz czytelna.
I do żadnego pudełka nie pasujesz
Nie ma na Ciebie formy, ani schematu.
Tworzysz nową legendę.
Opowiem o Tobie na antenie.
I wiesz co.
Zazdroszczę Ci. Cholernie Ci zazdroszczę.
Robisz swoje. Masz swój styl.
O rady nie prosisz, choć momentami rzeczywistość Cie przerasta.
Nie znasz drogi, ani celu. A i tak podejmujesz wyzwania.
I kompletnie się tym nie przejmujesz
Jak Ty to robisz, powiedz? Kim Ty jesteś?
Skąd to zaufanie?

- Sama nie wiem. Stawiając stopę sprawdzam jaki mam grunt. I podejmuję decyzje co dalej. Ciągle się uczę siebie. Siebie i życia. Idę tak jak czuje. I sprawdzam czy jest mi z tym dobrze.
Nie poznasz drogi dopóki nie rozpoczniesz podróży. Nie wiesz co jest za górą, ani zakrętem. Ale chcesz tych wrażeń odkrywcy.
Bez nich Twoje życie byłoby puste. Niekompletne. Nudne.
Ta niewiadoma jest pociągająca.
Dopiero po przebytej drodze wiesz po co ona była.