Pozdrawiam z leśnej bajki


Takie spotkania. Taka energia


Moja wrażliwość duchowa



Wraz z własnym rozwojem odnalazłam połączenie z moją głęboką mądrością. Zrodziło się również odczuwanie jakości energetycznych, które mnie otaczają i odpowiedź jak należy je przetransformować. I w pracy coraz więcej używałam wiedzy wewnętrznej, a siła mięśni przy masażu stała się mniej potrzebna.  Bo zmiany na najgłębszych poziomach ludzkiej natury są najtrwalsze, a ludzie odzyskują własną samoświadomość i stają się niezależni. Moja siła to subtelna siła duchowa.  Bardziej  czuję naturę człowieka i zachodzące w niej procesy.  Odnalazłam własną naturę w połączeniu z większą naturą wszechświata. To był dość długotrwały proces i momentami niełatwy. Głęboki detox emocji i ciała. I właśnie wtedy kiedy dzieje się coś, czego logika nie rozumie rodziło się moje zaufanie do życia. Jedynie przyroda działała na mnie kojąco i wzmacniająco. Nauczyłam się również pokory wobec wartości jakie w sobie noszę. To znaczy, że moim zadaniem jest je chronić i używać w sposób dojrzały. Być może brzmi to dość górnolotnie. Jednak i tak chodzi o najzwyklejsze bycie w prawdzie. Akceptacje siebie w pełni. Kiedy pozwalamy sobie być takimi jacy jesteśmy, ludzie to odczuwają i porozumienie następuje czasem bez słów w przytomnej obecności chwili. Również zaczynamy emanować tymi jakościami wokół siebie.
Ciało to jakby ekran , który pokazuje, co podziało się z naszą duszą. W pewnym momencie miałam przesyt metod, technik i wiedzy naukowej. Zaczęłam więcej wsłuchiwać się w siebie. Głębiej postrzegać ludzi. Łączyć historię życiową  człowieka ze stanem jego ciała i emocji. Podczas pracy korzystam z mojej mądrości i empatii. To działa jak siła zaprowadzająca harmonię. Ja jestem tylko jej przekaźnikiem czasem tłumaczem, a bywa i tak, że logika nie musi rozumieć, a regeneracja i tak zachodzi.
Okazuje się, że kiedy mamy dla siebie uważność. Naszą mądrość wewnętrzna budzi się i przynosi najlepsze odpowiedzi i zna naszą najlepszą drogę. 
Odnalazłam w sobie tę iskrę, której wszyscy szukamy. To życie w takiej świadomości, gdzie, jest nam dobrze ze sobą. W skupieniu i uważności odnajdujemy to co ważne. Czujemy się zintegrowani, ugruntowani, jednocześnie w lekkości i pełnym zaufaniu do życia. To taka jakby wiadomość , że Wszechświat się o nas troszczy, bo jesteśmy jego ukochanym dzieckiem. Jednocześnie będąc w jedności z życiem i ludźmi. Dostając wsparcie i pomysły jakie są potrzebne i dobre na teraz.
I tak czuję, że każdego czeka właśnie taki proces mocnego "odkurzania" siebie z lękowej osobowości, presji, nadmiernej  kontroli, szukania zewnętrznych pocieszeń. Niektórzy nazywają go ciemną nocą duszy. To jakby dostrajanie naszego DNA. Trochę takie pozostanie samemu ze swoimi demonami. Umieranie starej osobowości, by narodzić się na nowo. Ku pocieszeniu mogę powiedzieć, że po nim zostaje tylko to co prawdziwe, czysta świadomość. Bycie w tu i teraz. Pewna wolność umysłu, która jest czystą przestrzenią do tworzenia nowego życia opartego o własne wartości. 
Narzędzia, które mnie wspierały to :
muzyka, malowanie intuicyjne, praca z ciałem, masaż, automasaż z wykorzystaniem wałków, piłek i podłogi, 
uwalnianie własnych napięć
praca z intencją
pisanie , tego co czuje i myślę pozwalało bardziej zrozumieć jaki temat się we mnie oczyszcza.
ćwiczenia fizyczne, ćwiczenia tybetańskie, rozmowy z mądrymi inspirującymi ludźmi, taniec, medytacja, relaksacja, spacery, kontakt z naturą, 
świadome oddychanie
nazywanie własnych odczuć, przebywanie ze zwierzętami, drzewami, natura czasem pokazuje swoje tajemnice
 wyznaczanie zdrowych granic w relacjach

ale najbardziej pozwolenie sobie na poczucie tych odczuć które mnie odwiedzały , nie odpychanie ich, smutków, lęków, a czasem nawet odczuć, które trudno było nazwać. 


http://masaz-moc-dotyku.pl/index.php/about


Własna droga



Przychodzi taki moment, kiedy do głosu dochodzi Twoje prawdziwa esencja. Dotychczasowe życie już nie jest takie samo. Już Ty nie jesteś taki sam. Inaczej postrzegasz rzeczywistość. Przejrzałeś na oczy. Wiesz z kim dobrze się rozumiesz, z kim tak neutralnie. To Twoja substancja duchowa. Pierwiastek, który w Tobie zawsze był obecny i Twoja własna prawda, którego nic nie jest w stanie zagłuszyć. Ani mądre zdania, ani głupie. Nic. To Twoja świętość. I teraz najważniejsze jakie masz uznanie dla siebie, jaką ochroną siebie otoczysz. Ktoś nie zrozumie. Ktoś nie polubi. Przestrzeń samo-porządkująca się. Widać ich ścieżka jest inna.
Ta droga jest dość samodzielna. Jest ona tylko dla Ciebie. Unikatowy głos Wszechświata, który przez Ciebie przemawia i jest potrzebny akurat w tym miejscu, w którym jesteś. Już wiesz, że nie jesteś w stanie z grzeczności, robić ludziom przyjemności kosztem rezygnacji z siebie. Im bardziej Ty dajesz sobie prawo do realizacji siebie, tym samym czynisz otoczenie bardziej zmotywowanym do rozwijania siebie. Miejsce jest dla każdej ludzkiej różnorodności. Każdy jest innym puzzlem składowym tego świata. I to jest to !
A właściwie to sporo szumu z tym lękiem przed oceną. A może ludzie są zbyt zajęci swoimi życiami, myślami, własnymi powinnościami, aby jeszcze rozkorzeniać naszą indywidualność. Ludzie są zbyt zajęci sobą taką przyjmijmy tezę i już.  Nie ma się czym podniecać tylko robić swoje. To taka fajna jakość. Kiedy jesteś tylko Ty i Twoja twórczość. Reszta Cię nie interesuje. Istna zabawa. Weźmy takie kreowanie tekstu. Spisujesz to, co Ci przychodzi i się okazuje, że akurat ktoś czekał właśnie na to jedno zdanie. Zagrzewasz ludzi swą iskrą. Jesteś nową możliwością. Robisz swoje i tylko to Cię przyciąga. Oprócz tego nic Cię nie zapala. Nie inspiruje. Dajesz się ponieść radosnym prądom i falom. Tworzysz spontanicznie. Logiką nie przeszkadzasz. I zawsze coś tam urzeźbisz. Trochę się pobawisz. Trochę pośmiejesz. Trochę nadziwić nie możesz, że taka dawka mądrości przyszła. Bo jeszcze przed chwilą wydawało Ci się, że kreatywność mocno się na Ciebie obraziła. Zaliczysz po drodze  jakieś siódme niebo, a potem to już przestajesz liczyć. Tyle tego.  Same przyjemności.  Ja tam lubię się  pokąpać w tych luxusach. Uwielbiam ten przepływ. 
Jakaś wtedy bardziej dostrojona jestem do wyższych częstotliwości.  I zaraz pojawia się odpowiedź od Wszechświata. Jakaś przesympatyczna osóbka się wybiera. Hm ten świat nadal mnie zdumiewa. 


http://masaz-moc-dotyku.pl/index.php/about




...byś stał sie diamentem




Życie albo trenuje, albo testuje. Byś stał w pełni swych możliwości, sił i potencjału.
Za każdym razem, kiedy jest trudno jesteś szlifowany jak diament, by świecić tym co w Tobie najprawdziwsze, najgłębsze, najbardziej wartościowe

Chcesz przeczytać więcej o szlifowaniu siebie?Piszę o tym tutaj


powrót na stronę

http://masaz-moc-dotyku.pl/

https://www.facebook.com/masaz.moc.dotyku/

Życie Słońce Chwile beztroski



Czego potrzebujemy na teraz?
Życia. Słońca. Chwili beztroski... Poczucia bezgranicznej wolności. Świeżości. Nie musi się nic szczególnego wydarzyć. To nie świat zewnętrzny determinuje. To stan istnienia. To relacja do siebie. Możesz pracować ciężko, ale chwilowo być najszczęśliwszą osobą pod słońcem.
Zobaczyć siebie w najbardziej optymistycznym scenariuszu.
Zamknij oczy i zobacz jak spędzasz swój wymarzony dzień. 
Jaką dajesz sobie radość.
Takie momenty budują. Wyobraźnia nie ma ograniczeń.
Jeśli jesteś w stanie to poczuć.
Możesz tam być.

Kobieca esencja


Coraz mocniej to odczuwam. W kobietach budzi się kobieca esencja.
Co to oznacza?
Że wzrasta świadomość tego co w nas najprawdziwsze, a jednocześnie najbardziej proste, dobre, czyste, niewinne, żywe, twórcze, wolne, uczuciowe, wrażliwe, kochające, otulające, opiekuńcze, bezwarunkowe i akceptujące. Kobieta jest silna swoją subtelnością i łagodnością. I odpowiedzialność kobieca polega na tym ,aby umieć te wartości ochronić. Aby mieć dobre połączenie z własnym ciałem. Rozumieć kiedy jest rozluźnione, kiedy spięte.
Jakby to zawsze w nas było. Tyle, że niezbyt skrystalizowane, albo mocno stłumione. Ostatnie sesje własnie takie są jakby wokół pierwotnych wartości w poszukiwaniu siebie. Mężczyźni szukają w sobie tego dobrze pojmowanego wojownika, silnego opiekuna, gospodarza domu, odpowiedzialnego, dającego ochronę , zaufanie i impulsy twórcze.
A kobiety szukają swej zagubionej uczuciowości i połączenia z wnętrzem.
Często to głęboka rozmowa z duszą, zgoda na siebie, spotkanie w prawdzie. Takiej jaka jest na ten moment. Nie zawsze perfekcyjna, ale prawdziwa.
Kobiety mają coś wspólnego z kwiatami. Rozkwitają, kiedy są ogrzane ciepłem (męskim), słońcem. Sukienki to kielichy kwiatu.
A tańczymy często zupełnie spontanicznie. Samo przychodzi. Czasem łatwiej coś wytańczyć, albo w ogóle poczuć o co nam chodzi kiedy odpuszczamy myślenie i kontrole.

Zapach kawy o poranku




Patrzę na naturę.
I widzę
Ten boski porządek.
Drzewa zrzucają zbędne gałązki.
Liście robią szczelną pokrywę.
Pada deszcz, śnieg
I ziemia wszystko rozkłada.
Wiosną rośnie świeży mech
Bo ma dobry grunt.
Z ludźmi jest podobnie.
Też zimą w zastoju
Zrzucają Zbędne wzorce myślowe
Niepotrzebne przekonania.
Chorą upartość. Naiwność. Iluzje.
Która, karze iść pod wiatr.
Presje, która chce zaistnieć
Być kimś znaczącym.
Mieć status. Władze. Dobry plan.
Miałm okazje obserwować.
otarłam się o ten świat.
wzięłam swoje wnioski.
Tam nikt nie jest wolny.
Napięcie, lęk, walka zewnętrzna, wewnętrzna.
Zatracenie własnych wartości.
Zaprzedawanie siebie.
Z trudem zdobyta materia
i ciągły strach o utratę, dóbr, ludzi.
Zero poczucia swobody, przestrzeni.
obieg zamknięty, który sam się nakręca.
Życie polega na życiu.
Na prostocie.Wolności
Oddechu o poranku, smaku kawy.
Na własnym tempie.
By w sposób przytomny i obecny przez nie iść.
Być otwartym na nowe. Elastycznym w działaniu.
Ale przede wszystkim widzieć w nim siebie.
Żyć swoim własnym, osobistym życiem.


Kobiece i Męskie

Porzadek jest zachowany tam, gdzie dwie jakości, że sobą współgrają i jest miejsce dla każdej.
Dzień i Noc
Siła i Subtelność
Inicjatywa i Wdrażanie
Pagnienie i Spełnienie
Praca I Odpoczynek
Ciało i Uczuciowość
Wyzwanie i Odpowiedzialność
Kobiece i Męskie
Niebo i Ziemia
Woda i Ogień
Granice i Szacunek
Słońce i Deszcz
Bo zobacz. Np. gotując zupę
Kiedy nalejesz wody do garnka, dodasz warzywa.
Bez ognia...
Woda zimna, Garnek zimy. Nic się nie dzieje.
Co daje ogień?
Wszystko miesza się, przenika, wrze, bulgorze
Akcja. Działanie. Cel zrealizowany. Obiad gotowy.
Sam ogień bez wody?
Nie jest produktywny.
Pali i Niszczy.

Co Cię kręci w życiu?



"Co Cię najbardziej "kręci" w życiu?" - usłyszałam ostatnio. Hm dobre pytanie .Tak na szybko - to na pewno ludzie, którzy takimi pytaniami stymulują moją pomysłowość i rozkwit.
A tak poza tym to lubię czuć życie w każdej komórce ciała i kiedy niemożliwe staje się możliwe... i moment kiedy jedna sekunda , słowo, gest zmienia wszystko. Odkrywanie tego co nieznane i stan kreacji. A Ciebie co "kręci" ?




https://www.facebook.com/masaz.moc.dotyku/
http://masaz-moc-dotyku.pl/

Wrażliwcy


Wrażliwcy czują więcej, bardziej i głębiej. Często niezrozumiani, czasem wyśmiani, bo są inni , prawdziwi i szczerzy. Mają czyste serce i dobre intencje. Ludzie lgną do nich, bo dobrze czują się w ich otoczeniu. Wrażliwcy nie oceniają, nie krytykują, nie pchają się z buciorami.

Zawsze doszukują się w ludziach dobra. Są przypominaczami tego co istotne, o czym ludzie w swoim zagonieniu zapomnieli. Źle się czują w sztywnych systemowych ramach i we wszystkim co sztuczne i nieprawdziwe. Stronią od fałszywych ludzi, wyczuwają ich na odległość. Za to lgną do nich dzieci i zwierzęta, bo to nieskażona energia.
Wrażliwośc to nie słabość, to siła, potencjał i empatia, możliwość inspiracji i transformacji. Tylko wrażliwiec tak naprawde może zrozumieć drugiego człowieka, bo jest w stanie czuć to samo nie oceniając i nie narzucając żadnej opinii, ani powinności. Sam sporo przerobił i doświadczył na własnej skórze, dlatego ma szacunek do każdego żywego stworzenia i calego wszechświata.
Wyzwanie dla wrażliwca to nauczyć się chronić siebie, by toksyczność tego świata go nie zniszczyła. Rozsiewać swoje iskry uważnie, ale nie brać cudzych bagaży na swoje barki. Nie pomagać tym, którzy nie są gotowi sami sobie pomóc.

Sesja Motywacyjna - Męski testosteron



Kiedy telewizor, browar i domowy obiad przestają wystarczać...
Czym jest męska, pierwotna i świadoma siła?
Mężczyzna to wojownik z natury, potrzebuje wrażeń. Jego dzikie serce chce być wolne, rzucić się w poligon wyzwań, w nieznaną drogę - Iść na żywioł! By testosteron mógł się zrealizować i wyładować.
To pasja działania , ale też logika i konkret. Albo tak, albo nie Czarne, albo białe.
Ma ogromnie dużo do zaoferowania. Lubi dawać, karmić, ochraniać, pomagać, być potrzebny. Chce też widzieć efekty swojego wysiłku.
W domu warto, aby był doceniony za swoją wartość i prace. Kiedy tego nie dostaje szuka na zewnątrz (czasem uganiając się za spódniczkami  ) Potrzebuje też czułości, akceptacji i zrozumienia. To strażnik rodziny, odpowiedzialności.
Kiedy napoi się dzikimi wyprawami wraca do domu, by się podzielić wrażeniami, ukoić w kobiecej subtelnej energii.

Kiedy on jest spełniony potrafi w mądry sposób adorować i zadbać o swoją kobietę, Tak aby czuła się kochana, atrakcyjna i bezpieczna.

Oh ! jak ja lubię takie mądre sesje i ciesze się, że jest coraz więcej świadomych mężczyzn.

Doceniam.

Moja bajka


O jest! moja iskra dziecięcej radochy! Jak się śmieje i nie wiem dlaczego to znaczy że wszystko jest na swoim miejscu i ma sens i chce mi się mieć wdzięczność za to co było, jest i będzie. A najbardziej :
- i najmocniej to za ludzi bliższych, dalszych, przypadkowych i nawet za tych, którzy się tego nie spodziewają też, że byli... albo są jakimś pierwiastkiem składowym całości, po coś się pojawili, coś mi uświadomili
Tak ludzie jesteście dla mnie inspiracją czy tego chcecie czy nie. Wydobywacie ze mnie to co najlepsze, a schowane , hi hi czasem to co mniej lepsze, ale prawdziwe i potrzebne w jakimś momencie
- to, że któregoś dnia postanowiłam być dobra dla siebie i wybierać to co mi służy i mnie wspiera i mój świat
- taniec mój własny intuicyjny
- muzykę, masaż, świece, klimat
- naturę, wodę, las, kwiaty, drzewa, psy, koty zawsze dla mnie uszczęśliwiające
- herbatę z miodem cytryną i wanilią - miłość od wieków
- kakao z cynamonem i mlekiem migdałowych -pycha! niedawno odkryte tak przyjemnie łechce moje podniebienie, że zostanie na dłużej
- różnorodność, zmienność i elastyczność - trochę bujania w obłokach trochę, twardej prozy życia co sprawia, że pomimo wszystko i ciągle i wciąż jest nieprzewidywalne i sprawia, że mam się nie przywiązywać zbytnio, ale mieć oczy szeroko otwarte i świeże spojrzenie
- za prawdę, bo kiedy w mojej głowie pojawi się jakieś skostnienie, albo zejdę ze ścieżki natentychmiast pojawia się ktoś, pizgnie mocno prawdą między oczy, co szybko mnie otrzeźwia, sprowadza z powrotem do siebie, bym zadało sobie parę pytań, czy aby tak to miało wyglądać
- i że mogę pisać takie spontaniczne posty i mimo, ze mój umysł to się jeszcze waha i wstydzi, bo lubi się chować w jakiej mysiej dziurze, ale dusza se tak wymyśliła i mi wierci dziurę w brzuchu, żeby się dzielić
- i że sama nie wiem dokąd mnie to zaprowadzi, ale słucham tego co mnie nakręca - taka przyjemna niewiadoma
- i że tak mam, że patrze na ludzi i mam w nich wiarę i widzę w nich tę głębie, której oni czasem nie widzą i tam jest dużo dobrego i prawdziwego
- i za błysk w oczach, kiedy im o tym mówię


JESTEŚ DAREM DLA TEGO ŚWIATA


Ja z takimi wieściami -
JESTEŚ DAREM DLA TEGO ŚWIATA TAKIM SAMYM JAK
GWIAZDY, BY EMANOWAĆ SWOIM ŚWIATŁEM,
PTAKI BY WYBIERAĆ W ZGODZIE ZE SWOJĄ WOLNOŚCIĄ, 
I KWIATY, BO NAJBARDZIEJ GODNY BY BYĆ W ROZKWICIE.
TWOJE PIERWSZE PRAWO TO PRAWO DO SZCZĘŚCIA.

Cudnych chwil nie tylko na teraz 

Moi Drodzy ,
Jestem absolutnie wdzięczna za każda osobę za każdą rozmowę, za każde spotkanie, ze mogę być światkiem Waszej zmiany, że chwilowo się zatrzymujemy w naszej podróży , że mogę zobaczyć jakąś swoją część w każdej osobie, że dzięki temu czasowi tworzymy razem coś cudnego.
Dziękuję Wam, że mogę Wam towarzyszyć, wspierać, dzielić się sobą, dostrzegać to co niepowtarzalne, w każdej istocie.

Czy wiesz, że Twoje oczy są inne?


W powietrzu czuć wiosnę. Słońce budzi do życia. Ptactwo wszelakie coraz odważniej rano ćwierka i pilnuje, abym nie przespała siebie. Robią swoją robotę. Żyją w zgodzie ze swoją naturą to i śpiewają o tym głośno ogłaszając całemu światu jakie to szczęśliwe.
One wiedzą jak należy zaczynać dzień.
Ja odrodzona i zresetowana po morsowaniu też robię swoje. I stwierdzam jedno - woda w rzece całkiem cieplejsza niż śnieg. Po totalnym zimnie spływa ciepło i błogość - ciekawe doznanie. Był to mój pierwszy raz, więc niezupełnie jestem zaspokojona. Mam niedosyt. Chcę więcej!

Będąc na małym głodzie ogłaszam uroczyście jakie inspiracje następują, bo mi się znów uzbierało.
Wniosek taki zaobserwowany, w moim życiu zbadany. Ciało karmisz jakością jedzenia, a dusze uczuciami do siebie.
Jaką żywisz emocje do siebie? Co mówisz do siebie? Czy jesteś swoją najwyższą instancją? A może szukasz tego w innych, pozbawiając siebie swoich możliwości? Jak siebie czujesz? Jak patrzysz w lustro co widzisz? Czy Twoje oczy uśmiechają się do Ciebie? Czy wiesz, że mają w sobie wyjątkowość? Że są inne, niż oczy całej reszty ludzi? I czy rozumiesz co mają Ci do powiedzenia? Fajnie jest zaglądać w swoje. Widzieć "to coś" i pilnować czy przypadkiem błysk nie uciekł. Jak jest trochę mniejszy to znak , że trzeba się udać do siebie na poważną rozmowę i zadać sobie kilka szczerych pytań, czy ja chce sobie nadal to robić? Czy to dla mnie dobre? Dobra wysoka wibracja czyli moja własna. No cóż nikt tak o mnie nie zadba jak ja sama o siebie, nikt mnie tak nie nakarmi. Lubie swoje towarzystwo i już!
Bywa i tak , że trzeba tąpnąć nogą i powiedzieć radykalne i zdecydowane "nie" Już tyle zrobiłam dla Ciebie, a teraz chce być dla siebie, chce żyć swoim życiem.
Mój czas, uwaga, energia to moje potencjały. Ona zaprasza, pomnaża sytuacje, ludzi i jakość. Czas ogromny na siebie.
I nie ma potrzeby nikogo naprawiać, uzdrawiać, zbawiać świata. Jedynie zadbać o siebie. Nie egoistycznie. Raczej szanując życie, którym jesteś. A tam gdzie się pojawisz zostanie po Tobie Iskra. Światło. Informacja.
Nowa Możliwość, którą Jesteś.
I możesz się podzielić wtedy, bo masz czym.
Twoje dobro najpierw niech wypełni Ciebie, a nadmiar rozleje się na otoczenie.
Chcesz mieć ciepły dom, rozpal w piecu, utrzymaj płomień, wyrzuć popiół.
Aby ogród był w rozkwicie trzeba odchwaszczać na bieżąco.
Motyle przylatują do kwiatów, które kwitną.
Uh nagadałam się, aż mi lepiej
no to paaa...!
Do zobaczenia w mojej leśnej wiosce.


http://masaz-moc-dotyku.pl/
https://www.facebook.com/masaz.moc.dotyku/

Życiodajna siła



Jestem pod wrażeniem ludzkiego organizmu. Jego "odnawialności". I w żadną inną teorię nie zamierzam wierzyć.
Może być skrajnie wyczerpane, napięte od bólu i cierpienia. Nawet schorowane. Faszerowane chemią, lekarstwami. I to często część procesu. Czasem nawet jest w tym jakaś lekcja, więc jest w tym sens. Odpowiednio zadbane i zregenerowane potrafi się odnowić szybciej, niż by się wydawało.
Jest się w stanie wysmuklić, odmłodzić, uzdrowić, rozluźnić.
I o jedno proszę nie dajcie sobie wmówić, że jest inaczej. Jeśli przyszła choroba, to znaczy że po drugiej stronie bieguna jest potencjał, aby z niej wyjść. Właściwie choroba już jest formą oczyszczania organizmu. Ciało słabnie, bo energia została skumulowana, aby przepracować problem, więc jest jej brak na pozostała aktywność.
Jest w nas siła życiodajna. I na tym opieram swoją pracę.
Ludzkie ciało to potęga. Jest częścią natury, więc podlega procesom odradzania i rozkwitu.
Nie tylko na wiosnę.



Lubie dni

Lubię dni treściwe jak ten
Kiedy pulsuje we mnie życie
Kiedy padam ze zmęczenia w poczuciu dobrze zainwestowanego czasu
Kiedy wreszcie dokończyłam długo odkładany temat
Kiedy w kuchni mam świeże oregano i szpinak
Kiedy moje oko cieszą podarowane kolorowe pyłki kwiatowe
Kiedy czekam na osobę, której nie znam i nie wiem jakich tematów dotkniemy, jakie potencjały odmrozimy
Jaka zmiana zajdzie we mnie , w niej


Kiedy za kilka chwil siedzimy na przeciw siebie i jest zaufanie
Kiedy widzę, że ludzie tak dobrze wiedzą co robić, co odpuścić, czym się zająć
Kiedy 2 godziny wspólnego czasu mogłabym podsumować w kilku słowach:


Jesteś właściwy. 

W Tobie są odpowiedzi.
Zaufaj.
Ja tylko tworzę przestrzeń, abyś mógł usłyszeć siebie.



Sesja kobiecej mocy - pomysł na siebie


Dziś fragment wewnętrznej pracy. Dziękuję za tę sesję. Piszę, bo to piękna transformacja mówiąca o potędze serca. Wystarczy uspokoić umysł i położyć rękę na sercu. Serce ma odpowiedzi, których umysł nie wymyśli.
Przestrzeń własnego odczuwania to jest to miejsce, w którym wiesz dokąd zmierzasz w życiu, wiesz jak to osiągnąć. Jesteś radosną, tańczącą kobietą. Tworzysz amfiteatr ze swoich pomysłów. Ograniczenia i lęki płoną na stosie. Nie ma przeszłości, która Cię ogranicza. Wychodzisz na świat. Podróżujesz. Poznajesz ciekawych ludzi. Oddychasz pełną piersią. Zasila Cię Twoje osobiste źródło mocy. Tam są proste wskazówki. Informację z Twojej głębi. Dusza jest radosna i chce tańczyć swój taniec. Chce dziękować za to co ma. Czuje się bezpiecznie. Ma zaufanie , że wszyscy też sobie poradzą. Widziała ich szczęśliwych, skaczących na trampolinie. Bo są prowadzeni przez swoje osobiste źródło. I ciało samo naturalnie odpuściło i uwolniło zbędny balast.

Dziękuję Wam mądre, piękne kobiety, że stajecie dzielne w pełni swej mocy, że macie odwagę sięgać po swoje marzenia.

No i za te kubki lawendowe.
Pomidorowa smakuje w nich wyśmienicie.




Jeśli pozwolisz




Jeśli pozwolisz dotrę do duchowej esencji Twoich tkanek.
Posłucham Twojego Serca i się dowiem jak Cię dotykać.
Zobaczę Światło i Ono mi powie, gdzie Twoja moc
Spojrzeniem pokażesz mi przestrzeń jaką mam Ci podarować.
Poczuję rytm oddechu i On mnie poprowadzi.
Wszystkiego nauczę się od życia, które żyje w Tobie.
Ono wie więcej. Zawsze jest z Tobą.
Wie skąd pochodzisz i dokąd zmierzasz.
Co wypełnia Cię alchemią. I pali toksyną.
Otworzę księgę, którą Jesteś
Będę czytać to widoczne. I to pomiędzy wierszami.
Bez interpretacji. Bez metody. Własnej zgody lub niezgody.
Poza technikami. Szkołami. I nurtami.
Ta przestrzeń będzie moim profesorem.
Galerią Sztuki. I powodem zachwytu.
Nie chcę szukać formy na dzieło, które jest doskonałe.
Jedynie prosić, by pokazało mi cały Twój Geniusz.
Bym mogła Ci o nim opowiedzieć.
A Ty był gotów jemu zaufać.




Któregoś dnia

Któregoś dnia zrozumiesz, że wszystko co do tej pory poznałeś było Ci potrzebne.
Wyposażyło Cię w bardzo unikatowe doświadczenie.
Byś poznał siebie.
Byś zrozumiał czego szukasz. O co Ci chodzi.
Czego już nie chcesz
Co w Tobie miało być zapalone. Co zgaszone. Co zbalansowane.
Człowiek jest skonstruowany ze swoich zdarzeń.
Ten, który umie zachować elastyczność, odnaleźć się w wielu sytuacjach
najmniej się umęczy.
Płynnie przechodzi, od jednego etapu do drugiego. Każdy etap w życiu ma swój urok.
Inny jesteś dla dziecka, inny w urzędzie i kiedy siedzisz zadumany.
Czasem łagodny, czasem zorganizowany i energiczny.
Smutny. Wesoły. Wściekły. Rozczarowany. Zmotywowany
Każda cecha jest częścią Ciebie.
Chodzi o integrację wszystkich swoich aspektów.
Jeśli się pojawiło to znaczy , że ma być.
Że jakaś część Ciebie chce być zintegrowana.
Tak, nie wszystko w sobie takie jakbyś sobie wymarzył,
a jednak domaga się uznania.
Nawet ten zastój, w którym pozornie nic się nie wydarza.
A jednak... głębsze poziomy świadomości coś trawią.
Coś zastawiasz za sobą. Na coś się otwierasz.
To tworzy całość Ciebie.
Każdy zdany egzamin, każdy smak herbaty, każda relacja, nawet każda wymiana spojrzeń miała znaczenie.
Jesteś wachlarzem różnorodnych cech przekutych w umiejętności.
I głupio byłoby o tym zapomnieć.



Wieczorne rozmowy

- Wiesz co lubię w Tobie?
Że kiedy czytam Twoje teksty przenoszę się mentalnie w inny świat.
Ten zwykły i niezwykły.
Pachnie tam domowymi ciastkami . 
I przygodą.
Pokazujesz siebie taką jaka jesteś.
Na spacerze. Z kawą. Po burzy.
I na małym wk*rwie.
Pogodną. Zmęczoną. Radosną.Wściekła.
Zlękniona. Zainspirowaną. Szaloną.
Totalna różnorodność.
Oryginał jakich mało.
Wszystko i nic
Wcielony unikat.
Ciągle jesteś taka sama.
Przytomnie obecna.
Choć emocji wiele.
Ten sam rdzeń wewnętrzny.
Twarz czytelna.
I do żadnego pudełka nie pasujesz
Nie ma na Ciebie formy, ani schematu.
Tworzysz nową legendę.
Opowiem o Tobie na antenie.
I wiesz co.
Zazdroszczę Ci. Cholernie Ci zazdroszczę.
Robisz swoje. Masz swój styl.
O rady nie prosisz, choć momentami rzeczywistość Cie przerasta.
Nie znasz drogi, ani celu. A i tak podejmujesz wyzwania.
I kompletnie się tym nie przejmujesz
Jak Ty to robisz, powiedz? Kim Ty jesteś?
Skąd to zaufanie?

- Sama nie wiem. Stawiając stopę sprawdzam jaki mam grunt. I podejmuję decyzje co dalej. Ciągle się uczę siebie. Siebie i życia. Idę tak jak czuje. I sprawdzam czy jest mi z tym dobrze.
Nie poznasz drogi dopóki nie rozpoczniesz podróży. Nie wiesz co jest za górą, ani zakrętem. Ale chcesz tych wrażeń odkrywcy.
Bez nich Twoje życie byłoby puste. Niekompletne. Nudne.
Ta niewiadoma jest pociągająca.
Dopiero po przebytej drodze wiesz po co ona była.