pokaż się!




Czasem przyjdzie jakiś prąd
Rozsypie wczorajsze schematy
w drobny pył
Bym już ich nie składała
Nie szukała

Nie pamiętała

Ubiera mnie w nowe buty
I mówi - Idź!
Pokaż się!
Taka jaka teraz jesteś!

Pytam o odwagę
- Pieprzyć odwagę! Nauczysz się po drodze
Dmucha tylko w moje skrzydła
I mówi

Leć !

Wewnętrzny Geniusz




Szukasz pomysłu na siebie?
Sposobu na życie? Lepszej jakości?
A czy pamiętasz o swoim WEWNĘTRZNYM GENIUSZU ?
Prosto i bezwysiłkowo można się z nim dogadać.
Się relaksując na dodatek
Czujesz bluesa?!
TEN koleś jest bardzo otwarty na współpracę
Uwielbiam te sesje z  NIM.
Najbardziej odkrywcze
Najbardziej rozwojowe
Najbardziej żywe
Logiczne i praktyczne.

Więcej informacji tutaj

http://masaz-moc-dotyku.pl/index.php/masaze/26-masazklasyczny

Opis przykładowej sesji tutaj

https://domduszyiciala.blogspot.com/2018/01/dzis-fragment-wewnetrznej-pracy.html

Opinie tutaj

http://masaz-moc-dotyku.pl/index.php/opinie2

Te podróże wewnętrzne... Uwielbiam! A Ty?

Gorące lato






Ustka. Czerwiec 2012. Gorące lato. Warsztaty. Taniec.
Ja w budowaniu siebie.
Mocna penetracja tożsamości. Wewnetrzny dialog.
Mewy. Morze. Ciepły piasek pod stopami.
Wieczorne spotkania na kamieniach. 
Jedno właśnie dobiegło końca. Większość ludzi idzie w swoją stronę.

A mi jakoś dobrze. Za nic nie chciałam opuszczać tych skał...
Specyficzny magnetyzm w powietrzu.
Mówię o tym do kobiety obok.
Ona też to czuje. Patrzymy w morze.
Milczymy. Rozmawiamy. Spacerujemy.
Wertujemy własne życia. Ach! Te nasze zawiłości żeńskie.
Kobieca codzienność i my w niej.
Wyjazdy, które uczą uwalniania od przywiązań.
Ograniczeń, w które sami siebie wbijmy.
Dorastanie do aktualnej siebie. Zajmowanie swego miejsca.
Idąc mijamy latarnie. Molo. Nadmorskie hotele i kafejki.
Nadal nie znając własnych imion
- To dobra wróżba dla tej znajomości - pomyślałam.
Te trwalsze relacje właśnie tak się zaczynały.
Było mega późno w nocy jak się rozchodziłyśmy.
Ona. Kobieta w wieku mojej mamy.
Wyglądająca jak nastolatka. Rozmawiała ze mna jak siostra.
Na jej wiadomości czekałam jak kiedyś w dzieciństwie czekało się na list.
Prawie z nosem w oknie. Potem czytałam po kilka razy.
Jej maile ruszały moje głębsze struktury.
Kiedy mi się życie sypnęło. Nie pytając wiedziała.
Jaka obecnością mnie otoczyć.
Teraz z perspektywy czasu rozumiem już prawie wszystko.
Reszte dopowiedział mi sen. To taka dobra czuwająca przyjaźń.
Kiedy życie zmienia swój bieg stawia właśnie
takie zaawansowane świadomości dookoła,
by łagodnie przejść ten proces.
Ta znajomość trwa do dziś. Nie widzimy się często. Nie mamy potrzeby blablać o byle czym. Czasem nasze drogi się stykają. Żyjemy własnymi życiami.
Miałam to szczęście, że wszechświat podsyłał mi właściwych ludzi.
Tak po prostu.
Nie szukałam . Nie oczekiwałam. I nie spodziewałam się.
Bym mogła bardziej usłyszeć siebie.
Bym nie utknęła w martwym punkcie.
To co najważniejsze któregoś dnia po prostu samo się pojawia.

Zapraszam na odkrywanie siebie


Zapraszam na spotkanie
Każdy ma w sobie unikatowy potencjał. Ty też




Nie spotkałam jeszcze osoby, w której nie zobaczyłabym czegoś wyjątkowego. Szczególnych umiejętności, wyróżniających cech. Takich wartości, które czynią z Ciebie unikat, czegoś co Cię wyróżnia. Mam takie małe zboczenie - lubię być światkiem ludzkiego rozkwitu. Uwalniam od stresu, bywa, że od bólu fizycznego. Rozluźniony kręgosłup to przepływ zdrowia. Rozluźniony umysł do dostęp do swego potencjału. Jeśli trzeba podmucham na Twoje skrzydła, dodam wiary, uświadomię wartość. Przybywaj :-) Żeby wydobyć to co dobre i wartościowe dla siebie i świata. Niech Twoje talenty ujrzą światło dzienne.

W atmosferze zrozumienia i lekkości i zabawy
Szczegóły pod numerem telefonu 502 731 601

Moje metody pracy to

- ćwiczenia
- relaksacja
-rozmowy w prawdzie
-uwalnianie emocji oddechem, głosem, ruchem
- muzyka

Podróże







Podróże. Bliższe. Trochę dalsze. Wszystkie. Są takie świeże. Dobrze się w nich oddycha. Pociągi. Tramwaje.

Miejski zgiełk. Nic mi w nim nie przeszkadza. Nie uwiera. Rzekłabym, że ma swój urok. Dziś dla mnie dziewczyny, która miasta nie lubiła i od niego szybko uciekała.  Dziś je  na nowo zobaczyła. Pomocni ludzie. Pan z autobusu. Pani w dworcowej kafejce. I pani konduktor. Sympatyczna blond Wenus. Lekko roztargniona. Kontrolująca i skupiona. 

Patrzyłam sobie na różnych ludzi. Wielu mocno utknęło we własnym negatywie. Szare buzie. Szare ubrania. Tyle informacji mi wystarczy. Więcej nie potrzebuje.

Młodzież. Jej oni są tacy fajni. Dzieciaki. Słodkie i kochane. Pies, który próbował swemu właścicielowi wytrącić telefon . Zachęcając go do zabaw na śniegu. Skakał tak wysoko. Hi ! ja tam go rozumiem. Deko zabawy lepsze niż wałkowanie ciągle tych samych tematów z 5 osobami.
O i pan na targach, który bardzo chciał mnie przekonać do muzeum. No ostatnio to może byłam w podstawówce.  Eksponaty niezbyt mnie  pociągają.  Wybaczam "męczywolenie"  tylko ze względu na ładne oczy. I dziecięcy grymas twarzy. W sumie to każdy by mu wybaczył. Bo miął coś takiego, że jeszcze długo pod nosem się śmiałam.

Dobrze tak zmienić porządek dnia. To jak reset systemu. 
Zachowujesz co potrzebne. Reszta zostaje za Tobą. Razem z mijanymi drzewami za oknem.  
Wędrować z plecakiem. Być zdanym na szczęśliwe zbiegi okoliczności, w których nic nie jest pewne, ani gwarantowane. Oprócz tego, że ułożony scenariusz szlag trafił. Tak. Bóg patrzy z góry i boki sobie zrywa - Toś se naplanowała . Naiwna mała dziewczynka! Chciała  spotkać podróżników, a okazało się, że sama mogła posmakować wędrówki. Szła przez miasto i było w tym tyle radości. Właśnie w tej przyjemnej niewiadomej. Nie wiedziała czy znajdzie to miejsce, ile jeszcze trzeba iść. Jedyne co wiedziała, że to fajna zabawa. I chce więcej! Podróże są magiczne. Przywożę z nich taką siebie, której bym się nie spodziewała.
Bardziej wolną od przywiązań, a jednocześnie bardziej scaloną. Uaktualnioną.

Jeśli on odchodzi




Jeśli on postanowił odejść 
To znak, że dostałaś przestrzeń dla siebie.
Czas kiedy zostajesz sama 
To czas odbudowywania swojej świętej kobiecości
To czas uzdrawiania tego, co niedożyte
To czas na zaglądanie w swoją bliskość
Dawanie sobie. Sycenie. Karmienie
W tej przestrzeni opróżniają się stare fermenty. Toksyny
Doceń te chwile,
Ciesz się. Rozkoszuj.  Rozpieszczaj
Celebruj siebie dla siebie
Cisza.  Oddech.  Pachnąca kąpiel
Tym razem taki prezent od życia
Przypomnij sobie o czym było ostatnie spotkanie
Czego teraz najbardziej potrzebujesz
W czym chcesz się zanurzyć
W  Tobie jest siła 
Tam są odpowiedzi
Jeśli nie czujesz się właściwie traktowana 
Widziana. Uznana. Szanowana
Opuść tę przestrzeń
Z szacunku do siebie.
Pożegnaj ją uczuciowo
Gierki? Manipulacje?
Nie jesteś tego warta
On też nie. Choć dał się wciągnąć.
To co między Wami też nie jest tego warte.
Kiedy jeden gracz opuszcza pole walki 
gra nie może toczyć się dalej.


Pokaż mi siebie



Nie chce rozmawiać z Twoimi ograniczeniami
Etykietami, wizerunkami, maskami

Chcę zobaczyć za czym tęsknisz
Co Cię woła?
Ile w Tobie dobra i piękna.

Pokaż mi siebie kiedy nikt nie patrzy

Za czym spoglądasz w przestrzeń
Kiedy wychodzisz do ludzi

Jaki obraz przyciąga Twoje oczy?
Dokąd podążasz myślami?

Pokaż mi w czym jesteś dobry

Chcę rozmawiać z Tobą
o tym jak może być lepiej
O tym jak się wzmocnisz
Jak będziesz tworzyć siebie
Stawać za swą prawdą.
Funkcjonować na swym nowym oprogramowaniu.

Żyć. Oddychać. Działać.

Nie przychodzisz do mnie 
By taplać się we wczorajszym błotku
Znasz je dobrze. Ja też. Znudziło mi się

Przychodzisz by zasmakować 
Nowego siebie.
Ujrzeć nowy świat
Dotknąć nowej bajki

I ja chętnie Ci ją pokażę.




Kobietą być



Kobietą być
To wiedzieć jaką prawdą dany człowiek Cię dotyka
To zobaczyć na jakim etapie on się znajduje

Kobietą być
To mieć wrażliwość na wibrację słów, dźwięków, zapachów

Kobietą być
To wiedzieć kiedy zostać, kiedy pójść

Kobietą być
To ciągle pytać siebie
Pytać i słuchać odczuć z ciała
I ufać im bezgranicznie

Kobietą być
To wiedzieć co Cię rozwija, co kurczy
co otwiera, co zamyka, co niszczy, co buduje

Kobietą być
To utulić spokojem
W obronie siebie umieć zionąć jadem

Kobietą być
To widzieć w ludziach rzeczy dobre i piękne
ale i te, które wołają o uwagę

Kobietą być
To rozmawiać z czystym pierwiastkiem
w każdym człowieku

Kobietą być
To rozpoznać z jaką intencją On Cię wita

Kobietą być
To mieć ciągle dziewczęcą świeżość
I niezachwianą wiarę

Kobietą być
To ufać, że życie jest dla Ciebie
I nie pozwoli Ci więcej siebie oszukiwać

http://masaz-moc-dotyku.pl/

https://domduszyiciala.blogspot.com/

impuls twórczy

Mój impuls twórczy ma się wyśmienicie
i całkiem swobodnie buszuje po przestrzeniach
I nigdy nie wiadomo na jakiej strunie będzie chciał grać
Ale do rzeczy.

Tak. Piszę
Tak. Mam o czym.
Tak. Dużo danych się we mnie przetwarza
Tak. Bywa, że impuls chce mieć charakter terapeutyczno - rozwojowy.
I ma trafić w otwarte dusze.
I narobić trochę dobrego poruszenia.
I bywa, że doświadczeniami z życia się dzielę, 
Swego lub cudzego.
A że polot rockandrollowy też mam
To tematy może i są hardcorowe.
Ale... to nie jest wołanie o pomoc!
Bo jestem typem który jak ma problem to go trawi,
Rozwiązuje, a nie pisze w sieci.
Jeśli jakiś temat opisany to znaczy, 
że już dawno zamknięty 
i mam z nim luz i  już dawno 
to  trudne przemienione w potencjał,
naukę, wniosek i  idę dalej
Dziękuję  za troskę.
To było na prawdę miłe
Kiedy wrzuciłam post
"Silna. Odporna. Zahartowana"
Spotkało mnie sporo zainteresowania
"Czy aby na pewno niczego nie potrzebuje
I jakby coś, mam dzwonić"
Cholernie miłe to!
I wzruszające. Duży szacunek.
Dlatego wczoraj napisałam o dzieleniu się swoimi potencjałami.
Ten świat łapie dobry kierunek
Dobro też jest.
Mówię Wam to ja!

Ludzkie opinie


Kiedy żyjesz w zgodzie ze sobą
ludzie będą mieć opinie na Twój temat.
Widziane oczyma ich przekonań i percepcji, oczekiwań.
Możesz ich wysłuchać i mieć dobrą zabawę.
Tyle, że to niczego w Twoim życiu nie zmieni, 
bo wiesz z czego się składasz.
Bo sam budowałeś siebie.

Kawałek po kawałku.
Dodawałeś sobie wiary kiedy oni wątpili
Szukałeś rozwiązań kiedy oni pytali po co Ci to?
Kułeś swoje rzemiosło od podstaw.
Ich opinie mówią o ich przekonaniach,
z których składa się ich świat.
Skoro nikt nie zbudował Ciebie
nikt też nie może Ciebie rozwalić.
Chyba, że mu na to pozwolisz.
Bo masz zaufanie.
Bo sam przeszedł swoją drogę
do swoich wartości, znalazł tę jakość w sobie
i potrafi ją w Tobie uszanować.
Jednak nim zbudujesz siebie stabilnego
najpierw rozsypiesz się na kawałki.
Rozpadnie się wszystko to, czym nie jesteś.
Przekonania, cele, koncepcje, teorie,
które dla Ciebie nie są prawdziwe.
Chwilowo będziesz w punkcie zerowym.
W sumie największy postęp w swoim życiu zrobiłam,
kiedy przestałam szukać odpowiedzi na zewnątrz.
A zajęłam się sobą.
Widziałam, że działało tylko to,
co sama sobie wypracowałam.
To był ten moment,
kiedy postanowiłam być w tym swoim życiu.
Obecna i uważna.
Ono mnie uczyło.
Ono mi pokazywało
gdzie jeszcze słabo stoję,
gdzie jestem chwiejna.
O co bardziej zadbać, czym się zająć.
Robiło to bezwzględnie.
Kiedy mróz na zewnątrz priorytet to grzanie wewnęrzne.
Brać życie takie jakie jest z blaskami i cieniami.
Bez zasilania go przekonaniami,
które nijak nie miały się do mojej codzienności.
Bez zatrzymywania doświadczeń, które najwięcej nauki niosły.
Codzienność to największy warsztat.
Narzędzia, które, sam stworzyłeś
działają na tyle na ile są prawdziwe.
Poparte własną praktyką