Tata ojciec energia męska


Tata
Pomiędzy odpowiedzialnością
Zarabianiem
Braniem udziału we współczesnym poligonie wyzwań
Jako ten, który zapewnia byt
A zmaga się z własnymi deficytami, słabościami, małościami
Jako człowiek, bo tez ma prawo
Bo zabrakło właściwych męskich wzorców

Jeśli miałabym zrobić podsumowanie ostatniego roku
To  jest znacznie lepiej
Wielu mężczyzn zaczęło otwierać swoje serca
Na wszystko co się w nich dzieje
Na chaos, na rany, na potrzeby
Mówić o  emocjach, bardziej ufnie rozmawiać
Wreszcie! Długo kazaliście czekać na siebie

Aspekt męski, ojcowski
Można by rzec, że postępowanie wyniesione z domu
Bo ojciec pochłonięty przez nałogi, nieobecny
Ogólnie zamknięty we własnym świecie
W dużym stopniu niedostępny uczuciowo

Ale idąc dalej i będąc w miarę dorosłym
Każdy jest ojcem dla siebie
Aby być takim dla siebie
Odpowiedzialność, trzeźwe spojrzenie na rzeczywistość
Mądre działanie
W którym miejscu jestem, i ewentualnie co mam do zrobienia
Aby znaleźć się w zamierzonym miejscu.
Jakim się stać, aby rzeczywistość na to odpowiedziała.
A jeśli właśnie ten deficyt od ojca ma w Tobie wykształcić takie cechy,
że będziesz bystry, sprytny i zaradny.
Mówić” tak tego chce, a tego już nie”
Czasem słyszałam „ nie chce być taki jak mój ojciec”
Najłatwiej byłoby oskarżyć ojca
Tyle, że to nadal nic nie zmienia
Oczekiwanie ,że on będzie inny.
Zabiera ci wewnętrzne prawo do popełniania błędów i próbowania
Był właściwy dla swojego losu i swoich czasów
Gdyby podał Ci wszystko na tacy gotowe
Nie nauczyłbyś się osiągać celów po swojemu.
Dbać o własne życie w swoim stylu
I w zgodzie ze swoimi wartościami

Mój asystent



Mój asystent kot.  Zna się na życiu. Podsuwa mi tematy na spotkania z ludźmi. Kiedy go pytam o kocie sekrety. Gada mi tu -  „Trzeba być zrelaksowanym. W mózgownicy wrzucić na luz. Zapewnić sobie poczucie bezpieczeństwa. To i wtedy trybiki w organizmie też lepiej się mają. I wtedy są pomysły i energia do działania i wygłupów”.
 W jego przypadku z naciskiem na wygłupów.  Duch tego rudzielca silny być musi, bo zabrałam go z drogi. Potrąconego przez auto.
I to nie wszystko.
Kiedy leżał poturbowany na środku ulicy przejechały jeszcze 3 samochody. Jakimś cudem wmanewrował się między koła. 
Szczęściarz
Kiedy podeszłam myśląc, że sprzątnę tylko zwłoki. On wycieńczony. Ja przerażona. Ale objęłam go dłońmi. Po jakimś czasie  otworzył oczy. Wzięłam go do auta i pojechaliśmy.  Cały czas trzymałam jedną rękę na nim.
Dopiero po 5 minutach poczułam wibracje mruczenia pod ręką.
Odetchnęłam, bo wiedziałam, że będzie żył
Po kilku dniach ma się wyśmienicie. Różne piruety z fikołkami wywija. Na 3 łapkach tez umie.
Wychodzenie z traumy  odbywało się ekspresowo.  Pierwszego dnia nosiłam go w kieszeni bluzy. Potrzebował czuć ciepło nie tylko fizyczne, ale bliskość ciała. Traktował mnie jak kocią mamę.
Wytrząsnął z ciała stres pourazowy.
Zwierzęta robią to instynktownie. Kiedy tylko poczują bezpieczeństwo. Ludzie niestety czasem kontrolą umysłu potrafią zamrozić tę traumę w ciele na wieki. I potrzeba sporej pracy aby rozprężyć stres z ciała.


Płci jeszcze nie ustaliłam. Będzie Irysem, albo Laurą.
Sądząc po łobuzerskich zachowaniach  to typ męski. Ognisty. Zadziorny. Tu ugryźć. Tam łapą pacnąć. By po wszystkim uciec szybko. Coś na zasadzie – „Ale mnie tam nie było”
Za to spojrzenie słodkie, wdzięczne,  dziewczęce jakby.

Magia bliskości





Ostatnio byłam na błogo-kręgu.
Uświadomiłam sobie za czym tęsknie. 
Energia grupy. Czyste intencje. 
Dobra wspólnota. 
Wzajemność.
I ludzie, przy których można się rozluźnić. 
Poczuć się zadbanym. Doświadczyć dobrostanu. 
Ciepła. Bardzo zdrowych i bezpiecznych granic.
Dbającej troski. 
Pewna kobieta zapytała mnie
„wiesz jak Cię zobaczyłam pomyślałam, że musi być Ci strasznie niewygodnie. 
Masz takie mocno ściągnięte włosy?” Czy mogłabyś je rozpuścić? 
Hm. tak. proste i kojące
I moje zimne ręce były ogrzane.
Bo ogólnie to w swoim życiu doświadczyłam różnych wrażeń i tych mistycznych i tych błogich, gdzie czujesz jak Twoja receptywność wykracza daleko poza granice ciała. 
Jest w stanie wczuć się w energie drugiego człowieka bez względu na to czy jest w pokoju obok czy na drugim końcu świata. Ten rodzaj empatii bardzo przydaje mi się w pracy.
Widzę i czuję światło i mrok w ciele. Widzę i czuję blokady. Wspomagam w procesie transformacji. To nadal ambitne zadanie z gwiazdką. 
Aby po zabiegu wrócić do swoich jakości.
Ja widzę duszę jako zbiór iskrzących się drobinek. Dar cudny. Jednak nieziemsko wymagający. Bardzo uważnego obchodzenia się ze swoim życiem. Trzymania bezpiecznej przestrzeni. Niezbyt przyjemne uczucie, kiedy świadomość wędruje poza ciało. Kiedy jesteś, ale jakby Cię nie było. Bo organizm przetwarza obce dane.
I znając to wszystko nadal wybieram i jestem za doświadczeniem życia stojąc mocno stopami na ziemi. Nadal wybieram doświadczać przyjemności życia poprzez ciało. Dlatego ćwiczenia fizyczne nadal lubię. 
Pomagają mi być ugruntowaną . Czuć przepływ życia własnymi komórkami. Nawet lekki ból mięśni, zakwasy są lepsze niż odloty.
Te proste ziemskie gesty. 
Dotyk dłoni
Czesanie włosów
Puls serca
Ciepła zupa rozpływająca się w przełyku
Kubek herbaty
Przytulanie
Spojrzenie w oczy
Poczucie bliskości 
Bezpieczny dom
Mój świat
Dobra energia serdeczności
To mnie odżywia
Nie tylko poczuć się jakoś kochanym przez wszechświat. 
Wiatr. Słońce. Deszcz
Czy poranną rosę pod stopami
Ale prawdziwe ciepło drugiego człowieka.
Bliskie rozmowy.
Zrelaksowany brzuszek
Spokojny oddech.
Tego nam trzeba. Na teraz.
Uziemionej bliskości.
Prawdziwych relacji.
Domu, w którym chce się być
Bo jesteś chciany. Widziany. Akceptowany
Tak się udomowić. W sobie. We wzajemności.
W czułości.

Dyskomfort jako komunikat



Świadome przeżycie bólu fizycznego czy psychicznego bez znieczulenia ma w sobie wiele cennej wiedzy.
Ból zawsze ma sporo do powiedzenia. 
Prawdziwe poszerza i pogłębia człowieczeństwo.
Leczy naiwność. Uprzytamnia spojrzenie.
Posiedź ze swoim dyskomfortem.
Dowiesz się kiedy nie byłeś ok wobec siebie.
Kiedy siebie skrzywdziłeś. W co siebie "wpakowałeś"
Ludzie bardzo chcą lekkiego i przyjemnego życia.
Drogi na skróty. Magicznej pigułki, która odmieni rzeczywistość.
Dobre życie jest wynikową głębokich wglądów w siebie i zajęciem własnej postawy.
Stawaniem za sobą.
Skupieniem na rozwiazaniach. Podejmowaniem wysiłku.
Mówieniem dość tam, gdzie jest drętwo.
Szczerym przyznaniem - tak schrzaniłam to.
Mam jeszcze troche do zrobienia i nauczenia.
Szczerości, która czasem bywa gorzka na początku, a potem wyzwalająca.
Przyznaniem. Tak . Na prawdę nie wiem co teraz zrobić.
Boże pokaż mi świat swoimi oczami.
Stanięciu w centrum swego dyskomfortu.
Rozmowy z własnym sercem. Przekierowaniem uwagi z zewnątrz do wewnątrz. Jest kumulowaniem energii do działania. Ściąganiem pomysłów Wszechświata.
Często słyszałam , że ludzie mi zazdroszczą. Luzu. Radości. Pomysłowości.
Hm pytanie tylko kto byłby skłonny wejść w moje doświadczenia przyjąć te ciosy, z którymi ja się mierzyłam i nie zgorzknieć.
Nie mam tendencji do narzekania. I raczej nie wiedziałam przez jakie przeszkody trzeba się przedzierać, aby przejść na drugi brzeg.

Terapia tańcem Wytańcz swoje cele


 Człowiek jest stworzony do zabawy.


Taniec własny, intuicyjny, spontaniczny, nieograniczony.

Taniec budzi energię. 
Taniec otwiera człowieka
Taniec dodaje wigoru
Taniec uelastycznia ciało
Taniec budzi kreacje
Taniec uwalnia od stresu

To co robimy dla ciała. Zawsze manifestuje się w duszy. A tym samym w życiu.

justyna taniec
Włanczając dziś muzykę poczułam mocno jak bardzo jest nam potrzeba poczuć słodycz życia, myzyki, tańca.
Jak bardzo nasze ciała potrzebują przepuszczać przez siebie przyjemność.

Jak chcemy czuć się zmysłowo, doświadczać swej atrakcyjności. Zobaczyć siebie w pięknej wersji. Celebrować.
Czy pamiętasz jakie to wrażenie puścić się w wir tańca? Zamknąć oczy i pozwolić ciału na swobodny krok?
Pozwolić sobie wytańczyć emocje, wygenerować więcej napędu.

Dla siebie , dla swojego ciała, dla swojego rozkwitu, zdrowia, realizacji planów, dla naszych domów, rodzin i reszty obszarów życiowych.
Jesteśmy życiem tej planety. A życie chce płynąć. Nie lubi zastoju.
Taniec jest jedną z potężniejszych energii stwórczych.

Chciałabym , abyśmy połączyli się ze swą kreatywną częścia, przypomnieli sobie o swoich marzeniach. Abyśmy stąpali lekko i swobodnie ciesząc sie chwilą. Dodając sobie sił, odwagi, słońca, wzajemnego wsparcia. By nasze komórki, tkanki były odżywione, dotlenione, a w duszy grała muzyka. Ta wewnętrzna .
Można zabrać swoją intencję. Taniec może mieć charakter terapeutyczny, rozwojowy lub potraktować jako dobrą zabawę. To już zależy od Ciebie.



Pamiętam doskonale moment, kiedy byłam osobą poszukującą siebie, swojego miejsca na Ziemii, pomysłu na życie i trafiłam do Centrum Terapeutyczno - Psychologicznego, a tam zajęcia z tarpii tańcem.  Oczywiście była wątpliwość, uruchomiły mi się wszystkie blokady przed oceną, że nie umiem i wiele innych. Zupełnie niepotrzebnie. Każda blokada pokazuje się po to, aby była zauważona i wypuszczona. I to było "to coś" co mnie zaczarowało. Prosto i  zarazem magicznie. I jaka skuteczność, bycie w tu i teraz. Reszta świata zewnętrznego nagle przestała istnieć I dowiedziałam się wtedy, że poprzeż ciało można się skontaktować z emocjami, zajrzeć do swego wnętrza. Być dla siebie w najbardziej przyjemny i radosny sposób.

Praca nakierowana na indywidualne potrzeby osoby, na obudzenie świadomości ciała.
Naturalny ruch wynikający z potrzeb ciała, na boso, aby dobrze być ugruntowanym w sobie. 

W przestrzeni akceptacji i bezpieczeństwa bez oceny i krytyki, bez technik i reguł.
Jest jedynie czucie siebie i zgodny z tym ruch.
Jest tu duża dowolność i słuchanie własnej mądrości ciała.
Każdy porusza się tak jak lubi.


To rozluźnienie napięć i stresów z ciała przy muzyce. Rozwijanie samoświadomość, kreacji, własnej ekspresji.
Uczy nawiązania kontaktu z emocjami z ciałem.
Najlepiej ubrać się w coś wygodnego nie krępującego ruchów.
Bardzo dobre narzędzie do pracy ze sobą. Jak to się robi? Zamykasz oczy i słuchasz siebie jak chcesz sie poruszyć, nogami, dłońmi, może potrzebujesz się pokołysać, potupać nogami, wytrząść jakieś stresy, a może zatrzymać, Możliwości jest wiele.

Świadome kobiety



Istnieją na tej ziemii kobiety.
Niezwykłe choć skromne.
Czarujące dobrem ciepłem
Nie po to, aby zwabiać mężczyzn.
Aby swoim magnetyzmem
Wybudzać rdzeń duszy w każdym człowieku.

Mają w sobie pierwiastek nimfy bogini
Nie boją się żyć na swoich zasadach.
Są pewnym azylem bezpieczeństwa
Wojowniczki sprawiedliwości
Uprawiają swoją sztukę
Dzielą się swoją energią
Wszystko czego dotkną zostaje uporządkowane
Ziemia na której postawią swoje stopy ożyje
Głosem, śpiewem, tańcem budzą do życia
Rozumieją głębokie prawo do samostanowienia

Dobrze odczytują język instynktu
Mają pradawną wiedze i współczesny spryt.
Uzdrawiają. Tworzą. Piszą. Malują.
Lubią poezje śpiewaną.
Lubią podróże. Te wewnętrzne też
Są szczęśliwe. Długo szukały siebie.

Żyją w zachwycie. Mają rozbudzone zmysły.
Nadludzką intuicję. Ogień w oczach.
Pasje w działaniu.
Rozkochane w życiu.
Rozsmakowane w wyobraźni.
Szanują siebie. Szanują ludzi.
Swoją empatią są w stanie uleczyć.
Wzrokiem objąć potrzebującego.
Komunikują się sercem

Kto jest dojrzały do scalenia siebie
Poczuje błogość  i spokój
Kto chce jeszcze pozostać w zniewoleniu
Ona będzie dla niego niewygodną
Taka kobieta będzie ciągle młodzieńcza i świeża
Pozostanie tam gdzie jej dar będzie witany z otwartością
Opuści szybko ludzi fałszywych. Choć ich nie oceni.
Rozumie, ze jeszcze funkcjonują w programie walki.
Jednak pozostanie wierna sobie.

Nie potrzebuje powierzchownych kurtuazyjnych układów
Wybiera te relacje które ją ożywiają i wspierają.
Ona już wybrała. Drogę inspiracji
Drogę miłości. Drogę radości.
Mężczyźni lgną do niej.
Jednak ona jest ostrożna.
Obserwuje ich poczynania
Intencje. Dojrzałość.

Wybierze takiego, dla którego będzie najważniejsza.
Który nie przysłoni jej wolności i talentów.
Który jest w stanie pomnożyć jej wartość.
Będzie chojny uczuciowo
Wniesie też własny potencjał i klasę.

https://masaz-moc-dotyku.pl/