Kreatywne pisanie





Kreatywne pisanie - co daje?

- Dobry wgląd w siebie. 
- Lepszy kontakt ze społecznością.
- Narzędzie porządkujące emocje. 
- Odstresowuje,  balansuje emocje i myśli. 
- Służy samopoznaniu własnych potrzeb i odczuć.
- Stymuluje wyobraźnie. 
- Służy zabawie, a i wyzwalaniu z własnych durnych automatyzmów.
- Poszerza horyzonty percepcji.  
- Wydobywa podświadome treści celem uporządkowania ich.
- Narządzie do łączności z sercem  prawdziwej natury.
- Pozwala realnie spojrzeń na to co jest i zaczynać z tego punktu ewentualna zmianę

 Jaką wartość ma  kreatywne pisanie? 

Samo zapisanie celu daje mu rangę ważności. 
Stworzenie planu działania stawia sprawę jasno co należy zrobić.

Podsumowanie natomiast pozwala merytorycznie zweryfikować zyski i straty.
Być impulsem celebracji  wyników oraz kolejnym etapem budowania zdrowej osobowości.

Kiedy pracuję z ludźmi czy ze sobą zapisuję obserwacje. 
Dla higieny umysłu. Aby nadmiernie nie obciążać głowy. 
Oraz dla jasnego klarownego obrazu. Co jest do zrobienia.
Każdy z nas potrzebuje się wyrażać. Z naturalnego impulsu. 
Piszemy wszyscy. Piszemy maile , smsy.  

Nie trzeba umieć pisać. Forma bez formy. 
Pozwolić myślom swobodnie płynąć. Pobawić się fantazją,
A potem przeczytać i zdroworozsądkowo przełożyć to na praktykę życia.

Zapraszam każdego kto ma ochotę dać sobie taki prezent.
Już w najbliższa sobotę (1 lutego 2020) będziemy uczyć się pisać kreatywnie 
dla lepszej jakości dnia codziennego

link do wydarzenia

Kreatywność






Mam dla Ciebie niespodziankę

Chcesz dodać sobie energii? Życia? Inspiracji.? Ludzi?
Osadzić się w swoich potrzebach? Wolności? Radości? Świeżości?

Bardziej wyrzeźbić swoja osobowość?

Słowo "problem" zastępować słowem " wyzwanie".
Niby drobiazg, ale już od tego momentu energia inaczej się układa.

Zapraszam na spotkanie w Świecie Kreatywności Praktycznej właśnie

Pomysłowość

- skąd ja czerpać?
- jak się stymulować?
- jak koncentrować energie efektywnie
- jak wziąć dowolny temat na tapetę i pozwolić pomysłowości
na obfite odwiedziny

Co będzie się działo?

Oczywiście, że samymi przyjemności.
- atmosfera relaksu, odpuszczenia presji sprzyja twórczym
rozwiązaniom, bo wtedy przychodzą najlepsze pomysły
- uczta dla zmysłów, egzotyczne zapachy i dźwięki
- pogłębienie kontaktu z wyobraźnią tą "odjechaną", ale i
możliwą do wykorzystania na co dzień
- zaopiekowanie się swoja beztroską
- powrót do dziecięcej ciekawości
- przywoływanie przyjemnych wspomnień
- odbudowanie twórczego DNA, by życie było fajniejsze
- kreatywne pisanie lub inne forma wyrażenia siebie
- kreatywne planowanie
- i dlaczego czasem mimo dobrej idei się odwleka w czasie

Nic nie musisz umieć, wiedzieć. W zamian za to zluzować majty i krawaty i brzuchy. Zabrać trochę uśmiechu zgłosić swoją obecność wpłatą koniecznie i wrzucić na luz.

Kreatywni są atrakcyjniejsi

Data 1.2. 2020 sobota 17.00 - 20.00

Inwestycja 150 zł

Zgłoszeniem jest wpłata
do czwartku 30 stycznia do 20.00
na konto Justyna Anna Zięba
Bank Śląski ING
18 105011421000009143534163
Tytuł przelewu - Kreatywność

Enklawa błogości




Jestem pełna zachwytu.
Nie takiego szaleńczego.
Ekstatycznego, ale takiego łagodnego, przyjemnego zachwytu.
No bo ... jest tyle rzeczy na tym świecie, które mnie rozczulają.
Np. takie małe kocie łapki, które przychodzą ugniatają, obejmują szyje, żeby się z nimi pomiziać,
Nic tylko całować puchate kocie łapki
i kocie czoło i te małe noski.
One to uwielbiają.
Dom z kotami nabiera zupełnie innego wymiaru.
Oczywiście, że najpierw trzeba było nauczyć się kociego sposobu bycia, żeby wszystkim nam było fajnie.
Kiedyś kocie miauczenie wydawało mi się upierdliwe, a one wcale nie chciały niczego nadzwyczajnego tylko czułości. Czuć ciepło.
To daje im poczucie bezpieczeństwa.
Wszyscy tego potrzebujemy.
To wypełnia nasze pustostany wewnętrzne.
I ciągle się oszukujemy, że musimy jeszcze milion rzeczy zdobyć. Być jacyś, aby zasłużyć na dobro.
A ono jest takie proste
Jest też miejska dżungla. Do której czasem się udaje. Wyławiam co trzeba i wracam szybko.
Nacieszam swoje patrzałki, karmie inspirki i spadam.
Choinka z nierównych prostokątów.
i karmnik.
Naoglądałam się i od razu nabieram ochoty, aby to zrobić.
Ludzka kreatywność mnie powala. Ciągle.
Super alternatywny pomysł na nudę świąteczną.
Iść do lasu i z patyków albo szyszek wyczarować takie cuda.
Mój dziadek wyplatał koszyki z wikliny. Zmarł jak miałam 3 lata i świadomie nie wiele pamiętam z tej techniki.
Mam nadzieje, że kiedyś w regresie moja podświadomość pokaże mi te tajniki
A że rok ku końcowi to myślę sobie jak wymagający on był.
Specyficzny. Inny. Jak niektóre projekty ciągły się.
I trudno mi było osiągać cele.
Jak ćwiczona była moja cierpliwość. Odpuszczanie ciśnienia.
Uczona byłam działania w lekkości.
Pielęgnowania swojej emocjonalności.
W tle tego wszystkiego rok pod hasłem odradzania się męskich serc.
Wrażliwych. Ale i poturbowanych. Momentami nieufnych.
Ale jednak poddających się procesom, bo przecież wszyscy chcemy doświadczać miłości.
Otwierać oczy. Żyć . Smakować. Dotykać. Przytulać. Czuć. Zachwycać się.
Jest w nas pamięć tych ideałów. Choćby nie wiem jak oprogramowanie umysłu zamknęło odczuwanie to prawda dobija się na wszelkie sposoby.
Nauka mówi, że cokolwiek nam się trudnego wydarzyło . To owszem mitochondrium przechowuje te zapisy. Ale jeszcze głębiej jest pierwotna forma istnienia DNA.
Nienaruszona. Krystaliczna.
Przestrzeń kochania i odczuwania. Tam komercja nic nie popsuła.
To te przebłyski, które wszyscy mamy. Te pragnienia. Te filmy. Książki. A cel jeden.
Błogość
Wszyscy jesteśmy na nią skazani.
Im bardziej tępi będziemy tym bardziej będziemy się obijać.

Dlaczego znów cierpimy?


Dziś krótko o tym, dlaczego znów zostaliśmy zranieni
Odrzuceni

Dlaczego ponownie cierpimy
Choć zmieniliśmy sporo w swoim życiu
to stary scenariusz znów wrócił

I co z tym zrobić
w krótkim nagraniu nieco przybliżam temat



https://www.youtube.com/watch?v=aP6tDjBo9tg

https://masaz-moc-dotyku.pl/

Praca marzeń


„Posiadanie marzenia to pierwszy krok na drodze ku jego realizacji. Kiedy już uporasz się z przeszłością, zaakceptujesz siebie samego oraz zobowiążesz do samospełnienia, następnym krokiem będzie puszczenie wodzy fantazji. Zaplanuj podróż ku marzeniom. Wyobraź sobie ich realne spełnienie. Kiedy już ośmieliłeś się zamarzyć o czymś, podążanie w kierunku spełnienia tej rzeczy stanie się koniecznością . W przeciwnym razie marzenie zacznie zżerać cię od środka. Nic nie zabija nas tak, jak świadomość tego, że posiadało się marzenie, które nigdy nie doczekało się spełnienia. Uznaj zatem, że podążanie ścieżką marzeń jest koniecznością.”

Les Brown

Jeżeli cokolwiek ma sens to podążanie drogą marzeń
Uziemione, wcielone cele.
Droga do nich nie zawsze zgodna jest z tym co wymyśli umysł
Jedno jest pewne dusza zna najkrótsza drogę do spełnienia

Już jest nasza rozmowa o odkrywaniu własnego potencjału

https://www.youtube.com/watch?v=wqNYfYhPO5A&feature=youtu.be&fbclid=IwAR1DNJr_a_ZbS4XwzM_CB59bT7W4j85tFiaLq1CCWU7AHeeBvySUCa8GDZw

Zdrowe środowisko emocjonalne



Przykre jest przebywać w środowisku, w którym ludzie Cię nie rozumieją. 
Nie widzą Ciebie aktualnej. Czasem widzą w Tobie swoje interesy. 
Liczą, że wpasujesz się w jakieś ich normy. 
Patrzą na Ciebie poprzez swój zamazany obraz i widzą tylko mały fragmencik Ciebie.

Słabe to.

Jestem w takim miejscu siebie kiedy gierki społeczne znudziły mi się.
Pod tym względem stałam się radykalna i konsekwentna.

Po co mi ludzie, którzy mnie nie rozumieją. Szkoda czasu i mojego entuzjazmu.
Wycofałam się bardzo w swoje zacisze. Wiele spraw zobaczyłam wreszcie takimi jakie one są.

I dobrze.

Nie boje się zostawiać ludzi za sobą. 
Nie boje się stawiać na swój indywidualizm. I mówić co myślę.
Tak w ludziach jest sporo zawiści. 
Nie mam potrzeby obrywać tą żółcią, za którą każdy jest sam odpowiedzialny.

Dyplomacji uprawiać też nie umiem.

Temat jaki we mnie ostatnio mocno pracuje brak akceptacji mojej osoby. Jakbym zupełnie trafiła do obcego stada.  Od dziecka byłam delikatniejsza, bardziej , wrażliwa, bardziej uczuciowa. Twórcza. Pomysłowa. Lubiłam poezje, naturę, zwierzęta, dzieci. Przyszłam do świata, w którym nie było miejsca na moją odmienność i musiałam mocno zablokować siebie. Schować swoje potrzeby bycia widzianą i rozumianą. Próbować jakoś przetrwać w tym napięciu. Mało tego to wykształciłam w sobie umiejętność dostrajania się stanów emocjonalnych otoczenia. Narcyze bardzo do mnie lgnęły.  Nie wnosząc niczego dobrego w moje życie. 

Od kilku lat dbam o zdrowe środowisko psychiczne. 
Bez szwanku na moim samopoczuciu mogę przebywać tylko z ludźmi o czystej emocjonalności.

Znudziło mi się niewspierające towarzystwo. Czasem wybieram towarzystwo mojego kota, bo on zawsze gwarantuje mi dobry nastrój. Tu jest zdrowa wymiana. Nie spadam z energii. 

Ciekawym jest , że nawet jak mnie ugryzie to nie ma tam tego paskudnego ładunku zawiści co w ludziach.


----