Pójść dalej



Czemu piszę tyle o emocjach? O uczuciach? A mniej o ciele.
Bo pracując z ciałem docieramy do sedna problemu. 
Tym sednem właśnie są uczucia.
Niechciane. Niewygodne. Niewypowiedziane. Czasem ciągniemy rodowe przekonania. 

Bardzo często nieświadomie. Automatycznie reagujemy, bo nie znamy jak można inaczej. Rodzinne konflikty. Zależne relacje. W obawie, że utracimy czyjś szacunek. Albo sprawimy komuś przykrość. 
Kiedy pracujemy z ciałem. Tam zawsze siedzi jakaś stara historia. Stres. Cierpienie.
Kiedy pozwalamy sobie przepuścić przez ciało, przetrawić emocje, zmetabolizować je ciało również rozpuszcza ból. I pozwala pójść dalej. Oddać odpowiedzialność temu do kogo ona należy.
Udaje się tam, gdzie każdy jest gotów ponosić konsekwencje swoich decyzji,  umie wziąć odpowiedzialność za swoje obszary.


------------------------------------------------------------------------------------------


o mnie

Sesje terapeutyczno - rozwojowe 
Potencjał duszy 
Kreatywna kariera 
Spotkania w kręgu 
Narzędzia auto-terapii 
Praca z ciałem 
Poezja terapeutyczna 
Praca z uwalnianiem napięć cielesnych i emocjonalnych 
Rozkwit duszy i ciała 
Mentoring duchowy


Oferta

Krótkie opisy form pracy

Przyjaciel terapeutyczny - narzędzie do samodzielnej pracy, uleczanie ran, odblokowanie potencjału

Zapraszam do obserwowania i subskrybowania 

Instagram 

YouTube


Oddychaj i czuj


"- Nie wiem co mi jest. Ale widzę, że doszedłem do ściany.
Sypie się Wszystko. Sypie się ja i moje życie"
Przyjeżdżał 100 km.
Mówił, że nigdzie się tak nie resetuje jak tu.
Zawsze nabiera sił. Cisza. Las. Akceptacja.
Słowa prawdy. Muzyka. Jak w innym świecie.
Zrobił wszystkie badanie. Nic medycznego nie znaleziono.
A ból w klatce nie dawał żyć. W małżeństwie też kiepsko.
Brat niedawno zmarł. A to właśnie z nim najwięcej rozmawiał.
Zawsze dobrze się dogadywali.
Siadali na ławce i razem palili i to dawało chwilowe wytchnienie od bólu.
Kładzie się na stół. Dotykam klatki piersiowej.
Faktycznie czuje ciężar. I taki uwieziony, ale bardzo głęboko.
Pulsujący. Prawie jak wołający o pomoc.
Jakiś stary smutek. Niemoc. Niezgoda na słabość. walka ze sobą.
Zatrzymuje tam swoje dłonie.
Płuca. Brak przestrzeni. Ciężki oddech. Okolica wątroby.
Napięta do granic wytrzymałości.
Sporo toksyn. Jakby kłęby zbitych zastojów.
- Oddychaj i czuj. Nie oceniaj. Każde odczucie jest dobre.
Po prostu pozwól sobie czuć. I zobacz to, co było trudne.
Czego nie chciałeś uznać. Zobacz siebie ze wszystkim co teraz nosisz w sobie.
To bardzo właściwe. Potrzebujesz tego.
Potrzebujesz siebie. To czego szukasz jest w Tobie.
Oddycha ciężko. Troche walczy. Troche nie chce przyjąć ,
ale w ostateczności poddaje się. Łzy płyną.
Odpuszcza kontrolę. Poddaje się sobie.
Oddycha wreszcie przeponą, brzuchem. Czuje ulgę.
Ciało już luźniejsze. Oddech lżejszy.
Pod tym ciężarem znajduje jakąś siłę.
- Teraz rozumiem. Po co wszystko.
Gdyby nie ten ból.
Nigdy nie znalazłbym tego, co straciłem na jakiś czas.
Ten spokój. Kiedyś go miałem.
Ale gdzieś po drodze zgubiłem. Zapomniałem o sobie.
Szukałem wszędzie. Byle nie w sobie.
Jak był na ostatniej sesji podzilić się zmianami.
Pól domu wyremontowane. Z żoną jeszcze nie jest dobrze.
Przypomniał sobie, dlaczego to właśnie z nią chciał spędzić życie.
Była taka jaką sobie wymarzył.
Była warta, tego, aby o nią zadbać i odbudować
związek. Zostawił prace, w której się dusił.
Patrze na oczy. Widze błysk. Plecy proste. Kroki swobodne.
Ciało elastyczne. Faktycznie wygląda młodziej.
Czasem życie właśnie tak przyciśnie do ściany.
Bólem. Chorobą. Aby wreszcie spojrzeć na to, co było trudne.
Przeżyć. Przepłakać.
I wrócić do siebie. Potem do życia. Do ludzi.
- Nie wiem jak to zrobiłaś, ale czuje jakbym znów miał 20 lat
- Sobie podziękuj. Ja tu tylko asystuje, tworzę przestrzeń.
Ta siła która płynie W Tobie zawsze dba o Ciebie.
Nawet jeśli Ty zapomnisz

--------------------------------------
O metodach pracy tu

na słodko



Mój dzień dziś zdecydowanie na słodko. 
Objadłam się łakomczuchami, poprawiłam petitkami.  
Jakież one dobre... 
A już myślałam, że będę taka vege. 
Czyste jedzenie, czysta świadomość 
i wogóle zero konserwanta. 
Tra la la la.  Nie ma szans! 
To byłoby zbyt nudne. 
Cosik  się w systemie poprzestawiało 
i wraca dawna Justyna. 
W tej wersji też ją lubie. O jak dobrze! 
Ta, która ma swoje zachcianki i pokornie się im poddaje. 
I ma w tym dobrą zabawę i balans.
Jak ma ochote to se odpoczywa od wysokich wibracji.  
Chodzi przejedzona. 
Przesłodzona.  Nieco kwadratowa. Ale szczęśliwa! 
A że na ten czas to właściwa droga 
Jest potwierdzenie.   Klient - cukiernik. 
Odważnie słuchający siebie. 
O jak dobrze, że są takie unikaty na tym świecie.  
Bo czasem to człowiek sobie myśli, 
że taki dziwny się urodził i mało kto go rozumie.
A to nie jest prawda. Unikatów jest więcej.

Niech i Wam będzie słodko!
I swojsko. Tak jak lubicie

-----------------------------------------------------

Moja oferta

Mały test psychosomatyczny

Która noga silniejsza? Stabilniejsza?


Prawa - pierwiastki męskie. Logika, konkret, decyzyjność, odpowiedzialność, relacja ze światem zewnętrznym, mechanizmy obronne, działanie, mężczyźni w rodzie, relacje z mężczyznami, bracia, ojciec, wujkowie
Lewa. Kobiece. Relacja ze sobą, uczuciowość, łagodność, wrażliwość, relacje żeńskie, kobieca moc, relacja z matką, okazywanie emocji, miłość własna, akceptacja, relacje z kobietami, płodność w pomysły, kreatywność, praktyczne podejście

------------------------------------------------------------------------------------------------------------

o mnie

Sesje terapeutyczno - rozwojowe 
Potencjał duszy 
Kreatywna kariera 
Spotkania w kręgu 
Narzędzia auto-terapii 
Praca z ciałem 
Poezja terapeutyczna 
Praca z uwalnianiem napięć cielesnych i emocjonalnych 
Rozkwit duszy i ciała 
Mentoring duchowy


Oferta

Krótkie opisy form pracy

Przyjaciel terapeutyczny - narzędzie do samodzielnej pracy, uleczanie ran, odblokowanie potencjału

Zapraszam do obserwowania i subskrybowania 

Instagram 

YouTube


Jak znaleźć w sobie aspekt ojcowski

Energia męska ojcowska

Prawie wszyscy wywodzimy się z domów, gdzie te wzorce nie funkcjonowały dobrze.
Cóż rodzice dali nam to i dali tyle ile umieli. Jak sami zostali nauczeni.
Ojciec czasem nieobecny, niedostępny emocjonalnie i uwagą. Czasem sam zagubiony, albo pochłonięty przez nałogi.
To nasza robota stawać do swojego życia i uczyć się go.
Jak sięgam pamięcią wstecz życie w ten sposób przygotowywało mnie, 
abym nauczyła się ufać sobie i działac po swojemu. Abym odnalazła w sobie te męskie i ojcowskie aspekty.
Być gospodarzem domu. Decyzyjność. Wyzwania. Sprawy techniczne i bezpieczeństwa. Jakoś ostatnio czuje, że ta jakość się bardziej manifestuje.
Im więcej słońca tym bardziej te męskie obszary chcą się pokazać.
Cała sztuka to wdrożyć to w życie. 
Jak zadbam tak mam.
Trochę się przebudowuje, trochę wchodzi na wyższy poziom zrozumienia i stosowania. Trochę, zlewa w całość, tego co wypraktykowane do tej pory. Wiesz, że masz liczyć na siebie. To porządkuje patrzenie na siebie i świat. 
Wiesz, że ciągle się uczysz. Nie od razu wszystko idealnie się udaje. To proces, coś trzeba udoskonalić, coś przeorganizować, dodać jakiś element i jest git, działa. 
W niedziele wracałam znad zalewu i poczułam ten fajny przypływ męskiej adrenaliny. Lubie ją. Głośna muzyka, mijane obrazy, przestrzeń. Nowe miejsca, nowe wrażenia, nowe twarze. Świeży oddech. Ruch. Sport. Dlatego tak lubię opuszczać rutynę, wychodzić z zastoju. Ćwiczyć swoją odwagę. Widzieć swoje funkcjonowanie poza tym, co znane i bezpieczne.
Ojciec jest tym , który zabiera do świata. 
Patrzy bardziej dookoła, perspektywicznie, przyszłościowo, pokoleniowo. Pierwotny facet siedział przy ognisku i pilnował obejścia, chodził na polowania. Ochraniał domostwo. Dla jego dobra.
Ojciec jest tym , który z troski podsyca do działania, do opuszczenia znanego terenu. Wiele tematów właśnie  można załatwić na tej jakości. Działanie. Konkret. Dobrze rozumiana siła, która jest sprawcza. Umie być stanowcza, zdyscyplinowana i konsekwentna. Selekcjonuje, co potrzebne, co nie. Co warte uwagi, co bez sensu.
Przygląda się  i obserwuje człowieka. Albo wpuszcza człowieka na podwórko, albo nie. Używanie dobrze pojętej władzy. 
Chcesz godnego traktowania - pokaż, ze sam jesteś uczciwy. Jeśli nie masz czystych intencji mądry ojciec nie wpuści Cię do domu.



‐---------------------------------------------------------------------


Metody pracy

Być wrażliwym



Być wrażliwym wcale nie jest łatwo.
To dar  i odpowiedzialność.
I właściwie dopasowanie sposobu życia.
niektóre miejsca już nie są dla mnie
duże skupiska ludzi, fałsz, zakamuflowana prawda
przypudrowana toksyna, nieczysta intencja
Wyczywam to na odległość.

Nim nauczyłam się chronić siebie
i uczyć ludzi odpowiedzialności za siebie
Wiele razy przeklinałam to swoje "czucie".
Wiele razy się nadużyłam, zbyt mocno się angażując.
Kiedy ludzie  bali się zaglądać w swoje
lęki i nieuleczone rany. 
Często nawet nie byli świadomi tego co mają w sobie wyparte.
Wielu uważa, że wszystko ok z nimi.
Cóż,  skoro poznałam całość siebie
To co dobre i to, co trudne
w każdym człowieku też widzę wszystko.
Oj niewielu znam takich z czystą emocjonalnością.
Pojedyńcze przypadki.

Czujesz wszystko 10 razy bardziej.
Ból człowieka jest chwilowo Twoim bólem
Pamiętam jak pierwszy raz po maturze
będąc w odwiedzinach na oddziale ortopedycznym
poczułam każde złamanie na sobie i stres z tym związany.
Wyszłam stamtąd roztrzęsiona i przerażona
To były początki mojego jasnoczucia, które już wtedy transformowała ludzki ból.
Niestety nie umiałam się odnaleźć z takimi umiejętnościami. Nie rozumiałam tego
Nie udźwignęłam tego psychicznie. I na długi czas wyparłam z pamięci.
Poszłam na studia. Zasoby ludzkie. Socjologia. Psychologia. Komunikacja.
Chłonęłam tę wiedzę naturalnie. 

To było dawno.
A dziś
Nadal chce.

Ufać człowiekowi, choć wielu zawiodło
Nadal rozumieć ludzi. 
Wiedzieć, że oni zostali skrzywdzeni
Nie po to, aby przyjąć rolę ofiary
ale aby się z niej wyzwolić.
I nadal patrzyć na każdego czystym okiem.
Choć on patrzy na Ciebie poprzez swoje
krzywe przekonania.
Mało tego! wielu próbuje Cię wciągnąć w swoje
bagno. 
czasem pełnię funkcję lustra i ktoś patrząc na mnie widzi swoje niedociągnięcia. 

Wielu chce mieć w Tobie przyjaciółkę
Choć sam nic dobrego nie wnosi w moje życie
Najczęściej chcą się "wyrzygać emocjonalnie"
podgryźć trochę słodkiej energii błogości
i sobie pójść chwilowo lżejsi
nie biorąc odpowiedzialności za rozwiązania swoich problemów
Już nie jestem taka bezwarunkowa, nie otaczam matczyną miłością
Cóż oduczyłam się już być pralnią cudzych brudów
Inaczej pracuje z ludźmi. Znalazłam w sobie energię ojcowską,
która motywuję, dodaję wiary i wzmocnienia, ale i wymaga.
Przede wszystkim  odpowiedzialności i dojrzałości emocjonalnej
I prawdy

-----------------------------------------------------------

moja wiosna





















potrzeba ciepłej dłoni - ojcowska energia


 za czymś tęskno, czegoś potrzebuje,
 jakiejś wiary, jakiegoś ramienia
jakiś lęk jakby nie mój
o przyszłość czy dam radę
szukam czegoś , 
ciepła herbata
ciepła kąpiel
myślę o tym wszystkim czego nie dostałam
jeśli to potrzeba ojcowskiej energii
to chce do niego iść wdrapać się
na kolana jak mała dziewczynka
przestać sobie stawiać tak wysoko poprzeczkę
o tej dojrzałości
znaleźć w sobie dla siebie tę troskę
niezbyt wymagającą, a  wyrozumiałą
A może by tak przesyt dorosłości
wrócić sobie do dziecięcości
zapomnieć o troskach odpowiedzialności i konsekwencji
znów mieć kilka lat i
niech mi jakiś dorosły ogrzeje ręce, stopy
jakieś ojcowskie wzorce się uzdrawiają
potrzeba ciepła , ciepłej zupy, ciepłej herbaty
potrzeba bycia zaopiekowanym
jakąś ciepłą troskliwą dłonią
ze szczególnym sentymentem myślę dziś o Leszku
dojrzały emocjonalnie i uczuciowo, 
wie ze można mnie kochać, ale nie wolno
podrywać i uwodzić
wie że trzeba dzielnie znosić moje fochy
i być mądrzejszym od nich
cenię sobie bardzo tę przyjźń
szkoda, że jest na drugim końcu świata
inaczej pobiegła bym teraz właśnie do niego.
napisze , żeby wiedział, 
że kumpel z Polski też tęskni

------------------------------------------------------------

o mnie

Sesje terapeutyczno - rozwojowe 
Potencjał duszy 
Kreatywna kariera 
Spotkania w kręgu 
Narzędzia auto-terapii 
Praca z ciałem 
Poezja terapeutyczna 
Praca z uwalnianiem napięć cielesnych i emocjonalnych 
Rozkwit duszy i ciała 
Mentoring duchowy


Oferta

Krótkie opisy form pracy

Przyjaciel terapeutyczny - narzędzie do samodzielnej pracy, uleczanie ran, odblokowanie potencjału

Zapraszam do obserwowania i subskrybowania 

Instagram 

YouTube



Spojrzeć sobie w oczy wiedząc, że dasz radę.




Ostatni czas jest o znajdywaniu w swej codzienności ogromu możliwości rozwojowych dla siebie, dla domu, dla świata.
Mówi o tym, że w swym "znielubionym" życiu kształtujemy swą charyzmę, mamy możliwość wybierać swoją reakcję, być decyzyjni. Tylko kując własne rzemiosło, podejmując wyzwania, możemy poczuć swoją moc, nabrać zaufania do siebie. Spojrzeć sobie w oczy wiedząc, że dasz rade.


Życie daje to, czego najbardziej potrzebujemy do rozwoju. Choć na teraz wydaje się to dość absurdalne. Nie prosimy przecież o ból , smutek i problemy. Jednak potrzebujemy mądrości, a ona wynika z wniosków i doświadczenia.


Kiedy nie wiem" jak?" zawsze proszę o siłę i mądrość, czasem cierpliwość. O spojrzenie z tego najbardziej czystego, bezwarunkowego poziomu na sytuację.


Kiedyś próbowałam uciekać od samotności, czymś ją wypełnić. A okazuje się, że to najefektywniejsza przestrzeń do mojej kreacji. Jakby właśnie w ciszy się wszystko rodzi. Mogę złapać najgłębszy kontakt ze Wszechświatem, który jest we mnie, aby objawił mi to, co z serca, jakim słowem ukoić człowieka, aby przebiło w nim chwilowe zapomnienie. Jak dać ludziom wartość, a jednak nie zatracić w tym siebie.


Praca cięższa przyziemna, czasem męska? Też potrzebna. Kiedyś nie spodziewałam się , że tak się poukłada. A jednak. Życie uczy pokory. I daje mi to ciągłe zaufanie do siebie, niezależność, stymulacje pomysłami, rozwiązaniami, podejmowania drobniejszych kroków stosownych do mojej kondycji. Wysiłek i odpoczynek. To można połączyć.
Taki lajf :-) W swoim tempie. Wszystko jest tak jak ma być.



Moja oferta

fragment sesji - piękne spotkanie dwóch dusz. Sekret miłości


Spotykali się nad brzegiem jeziora
Spacerowali Pluskali się 
On pokazywał jej nowe miejsca
Ona z podziwem dla jego sprytu
Podążała za nim. Imponował jej.
Energią. Iskrą. Inteligencją.
Był taki Wszechstronny.
Podziwiała jego oczy. Krystalicznie niebieskie
Nigdy takich nie widziała. Były jak  kosmiczny rozbłysk
Ciągnęło ich do siebie.


Choć oboje bali się
Że się zakochają. 
I nie będzie już odwrotu.
Oboje tak samo wolni. Tak samo zwariowani.
Tak samo spragnieni.
Budzili w sobie najgłębsze żądze.

Ona musiała wyjechać. Trochę im ulżyło. 
Wiedzieli, że są dla siebie tak samo niebezpieczni. 
Że to, co ich łączy wymaga decyzji. 
Takiej, w której stawiasz na jedną kartę. Takiej, 
w której rzucasz się na głęboką wodę. 
W przepaść. Albo popłyniesz. Albo... utoniesz. 

Żegnali się szybko. Bez wzruszeń i obietnic. 
Z milionem niedopowiedzeń. I pytań. 
Już wtedy wiedzieli, że będą tęsknić za sobą. 
Już wtedy wiedzieli, że wydarzyło się coś, 
co nie pozwoli im zapomnieć o sobie.
Ale było coś ważniejszego

Czysta przestrzeń. Wewnętrzna konfrontacja ze sobą. 
Że cokolwiek się nie wydarzy
będą wiedzieli , że to  warte było. 
Każdego rozstania. Każdej tęsknoty. 
Niespełnionego pożądania. I totalnej zgody na siebie.

W myślach on całował ją tuż pod powieką. 
By wiedziała jak bardzo jest mu bliska.
Jak chciałby ją uwieść namiętnością.  
 Ale nie taką zwykłą.
Taką, która płonie ogniem pożądania, 
I w obliczu jej delikaności
zamienia się w czułość. 
W coś czego nie rozumie. 
Ale nie umie się przed tym obronić. 
Gdzie nie spojrzy. Widzi ją.  Słyszy ją.   Dotyka oddechem. 
Czuje ją całą na sobie . 
W sobie. 
Wszędzie. 

Nie powie jej wszystkiego. Będzie obok. 
Czuwał i osłaniał.
Dlaczego?
Bo chce, aby ona zapytała swoich najgłębszych pokładów
czy go przyjmie. Czy jest właściwy dla niej.
Czy jest tym , na którego czekała
Czy On jest tą jakością, którą ona chce oddychać.
Czy ma taką przestrzeń, która potrafi być dla niej ochroną .
Bliskością i Siłą.  
Czuwającą. Troskliwą. Stymulującą. Osłaniającą.
A jednocześnie pozostawi pole dla jej odczucia.
By nadal była twórcza.
By on jej nie spowolnił
By zawsze umiał wzmacniać jej piękno

By z wszystkich możliwych opcji
Wybrała Jego.


takie mądre historie znają nasze dusze
Jeśli ciekaw jesteteś co Twoja dusza ma Tobie do powiedzenia
porozmawiaj z nią

p.s.  zapisy na sesje tylko telefonicznie


o mnie

Sesje terapeutyczno - rozwojowe 
Potencjał duszy 
Kreatywna kariera 
Spotkania w kręgu 
Narzędzia auto-terapii 
Praca z ciałem 
Poezja terapeutyczna 
Praca z uwalnianiem napięć cielesnych i emocjonalnych 
Rozkwit duszy i ciała 
Mentoring duchowy


Oferta

Krótkie opisy form pracy

Przyjaciel terapeutyczny - narzędzie do samodzielnej pracy, uleczanie ran, odblokowanie potencjału

Zapraszam do obserwowania i subskrybowania 

Instagram 

YouTube




pokaż się!




Czasem przyjdzie jakiś prąd
Rozsypie wczorajsze schematy
w drobny pył
Bym już ich nie składała
Nie szukała

Nie pamiętała

Ubiera mnie w nowe buty
I mówi - Idź!
Pokaż się!
Taka jaka teraz jesteś!

Pytam o odwagę
- Pieprzyć odwagę! Nauczysz się po drodze
Dmucha tylko w moje skrzydła
I mówi

Leć !

-------------------------------------


Wewnętrzny Geniusz




Szukasz pomysłu na siebie?
Sposobu na życie? Lepszej jakości?
A czy pamiętasz o swoim WEWNĘTRZNYM GENIUSZU ?
Prosto i bezwysiłkowo można się z nim dogadać.
Się relaksując na dodatek
Czujesz bluesa?!
TEN koleś jest bardzo otwarty na współpracę
Uwielbiam te sesje z  NIM.
Najbardziej odkrywcze
Najbardziej rozwojowe
Najbardziej żywe
Logiczne i praktyczne.

---------------------------------------------------------------------------------

Te podróże wewnętrzne... Uwielbiam! A Ty?
-------------------------------------------------------------------------------------------

o mnie

Sesje terapeutyczno - rozwojowe 
Potencjał duszy 
Kreatywna kariera 
Spotkania w kręgu 
Narzędzia auto-terapii 
Praca z ciałem 
Poezja terapeutyczna 
Praca z uwalnianiem napięć cielesnych i emocjonalnych 
Rozkwit duszy i ciała 
Mentoring duchowy


Oferta

Krótkie opisy form pracy

Przyjaciel terapeutyczny - narzędzie do samodzielnej pracy, uleczanie ran, odblokowanie potencjału

Zapraszam do obserwowania i subskrybowania 

Instagram 

YouTube


Gorące lato






Ustka. Czerwiec 2012. Gorące lato. Warsztaty. Taniec.
Ja w budowaniu siebie.
Mocna penetracja tożsamości. Wewnetrzny dialog.
Mewy. Morze. Ciepły piasek pod stopami.
Wieczorne spotkania na kamieniach. 
Jedno właśnie dobiegło końca. Większość ludzi idzie w swoją stronę.

A mi jakoś dobrze. Za nic nie chciałam opuszczać tych skał...
Specyficzny magnetyzm w powietrzu.
Mówię o tym do kobiety obok.
Ona też to czuje. Patrzymy w morze.
Milczymy. Rozmawiamy. Spacerujemy.
Wertujemy własne życia. Ach! Te nasze zawiłości żeńskie.
Kobieca codzienność i my w niej.
Wyjazdy, które uczą uwalniania od przywiązań.
Ograniczeń, w które sami siebie wbijmy.
Dorastanie do aktualnej siebie. Zajmowanie swego miejsca.
Idąc mijamy latarnie. Molo. Nadmorskie hotele i kafejki.
Nadal nie znając własnych imion
- To dobra wróżba dla tej znajomości - pomyślałam.
Te trwalsze relacje właśnie tak się zaczynały.
Było mega późno w nocy jak się rozchodziłyśmy.
Ona. Kobieta w wieku mojej mamy.
Wyglądająca jak nastolatka. Rozmawiała ze mna jak siostra.
Na jej wiadomości czekałam jak kiedyś w dzieciństwie czekało się na list.
Prawie z nosem w oknie. Potem czytałam po kilka razy.
Jej maile ruszały moje głębsze struktury.
Kiedy mi się życie sypnęło. Nie pytając wiedziała.
Jaka obecnością mnie otoczyć.
Teraz z perspektywy czasu rozumiem już prawie wszystko.
Reszte dopowiedział mi sen. To taka dobra czuwająca przyjaźń.
Kiedy życie zmienia swój bieg stawia właśnie
takie zaawansowane świadomości dookoła,
by łagodnie przejść ten proces.
Ta znajomość trwa do dziś. Nie widzimy się często. Nie mamy potrzeby blablać o byle czym. Czasem nasze drogi się stykają. Żyjemy własnymi życiami.
Miałam to szczęście, że wszechświat podsyłał mi właściwych ludzi.
Tak po prostu.
Nie szukałam . Nie oczekiwałam. I nie spodziewałam się.
Bym mogła bardziej usłyszeć siebie.
Bym nie utknęła w martwym punkcie.
To co najważniejsze któregoś dnia po prostu samo się pojawia.


----------------------
Moja oferta

Zapraszam na odkrywanie siebie


Zapraszam na spotkanie
Każdy ma w sobie unikatowy potencjał. Ty też




Nie spotkałam jeszcze osoby, w której nie zobaczyłabym czegoś wyjątkowego. Szczególnych umiejętności, wyróżniających cech. Takich wartości, które czynią z Ciebie unikat, czegoś co Cię wyróżnia. Mam takie małe zboczenie - lubię być światkiem ludzkiego rozkwitu. Uwalniam od stresu, bywa, że od bólu fizycznego. Rozluźniony kręgosłup to przepływ zdrowia. Rozluźniony umysł do dostęp do swego potencjału. Jeśli trzeba podmucham na Twoje skrzydła, dodam wiary, uświadomię wartość. Przybywaj :-) Żeby wydobyć to co dobre i wartościowe dla siebie i świata. Niech Twoje talenty ujrzą światło dzienne.

W atmosferze zrozumienia i lekkości i zabawy
Szczegóły pod numerem telefonu 502 731 601

Moje metody pracy to

- ćwiczenia
- relaksacja
-rozmowy w prawdzie
-uwalnianie emocji oddechem, głosem, ruchem
- muzyka

-----------------------------------------------------------