Pójść dalej



Czemu piszę tyle o emocjach? O uczuciach? A mniej o ciele.
Bo pracując z ciałem docieramy do sedna problemu. 
Tym sednem właśnie są uczucia.
Niechciane. Niewygodne. Niewypowiedziane. Czasem ciągniemy rodowe przekonania. 

Bardzo często nieświadomie. Automatycznie reagujemy, bo nie znamy jak można inaczej. Rodzinne konflikty. Zależne relacje. W obawie, że utracimy czyjś szacunek. Albo sprawimy komuś przykrość. 
Kiedy pracujemy z ciałem. Tam zawsze siedzi jakaś stara historia. Stres. Cierpienie.
Kiedy pozwalamy sobie przepuścić przez ciało, przetrawić emocje, zmetabolizować je ciało również rozpuszcza ból. I pozwala pójść dalej. Oddać odpowiedzialność temu do kogo ona należy.
Udaje się tam, gdzie każdy jest gotów ponosić konsekwencje swoich decyzji,  umie wziąć odpowiedzialność za swoje obszary.