Być wrażliwym



Być wrażliwym wcale nie jest łatwo.
To dar  i odpowiedzialność.
I właściwie dopasowanie sposobu życia.
niektóre miejsca już nie są dla mnie
duże skupiska ludzi, fałsz, zakamuflowana prawda
przypudrowana toksyna, nieczysta intencja
Wyczywam to na odległość.
Nim nauczyłam się chronić siebie
i uczyć ludzi odpowiedzialności za siebie
Wiele razy przeklinałam to swoje "czucie".
Wiele razy się nadużyłam, zbyt mocno się angażując.
Kiedy ludzie  bali się zaglądać w swoje
lęki i nieuleczone rany. 
Często nawet nie byli świadomi tego co mają w sobie wyparte.
Wielu uważa, że wszystko ok z nimi.
Cóż,  skoro poznałam całość siebie
To co dobre i to, co trudne
w każdym człowieku też widzę wszystko.
Oj niewielu znam takich z czystą emocjonalnością.
Pojedyńcze przypadki.
Czujesz wszystko 10 razy bardziej.
Ból człowieka jest chwilowo Twoim bólem
Pamiętam jak pierwszy raz po maturze
będąc w odwiedzinach na oddziale ortopedycznym
poczułam każde złamanie na sobie i stres z tym związany.
Wyszłam stamtąd roztrzęsiona i przerażona


Ufać człowiekowi, choć wielu zawiodło
Nadal rozumieć ludzi. 
Wiedzieć, że oni zostali skrzywdzeni
Nie po to, aby przyjąć rolę ofiary
ale aby się z niej wyzwolić.
I nadal patrzyć na każdego czystym okiem.
Choć on patrzy na Ciebie poprzez swoje
krzywe przekonania.
Mało tego! wielu próbuje Cię wciągnąć w swoje
bagno. 
czasem pełnię funkcję lustra i ktoś patrząc na mnie widzi swoje niedociągnięcia. 
Wielu chce mieć w Tobie przyjaciółkę
Choć sam nic dobrego nie wnosi w moje życie
Najczęściej chcą się "wyrzygać emocjonalnie"
podgryźć trochę słodkiej energii błogości
i sobie pójść chwilowo lżejsi
nie biorąc odpowiedzialności za rozwiązania swoich problemów
Już nie jestem taka bezwarunkowa, nie otaczam matczyną miłością
Cóż oduczyłam się już być pralnią cudzych brudów
Inaczej pracuje z ludźmi. Znalazłam w sobie energię ojcowską,
która motywuję, dodaję wiary i wzmocnienia, ale i wymaga.
Przede wszystkim  odpowiedzialności i dojrzałości emocjonalnej
I prawdy