Znieważenie




Inka miała 16 lat
Ufała ludziom

A swojej przyjaciółce totalnie
Bez cienia wątpliwości

Któregoś wieczora
Miała wypadek

Świadkowie to dalsi znajomi
Następnego dnia wyśmiali Inke

Przyjaciółka razem ze świadkami
Miała niezły ubaw

- Słyszałam, że zaliczyłaś glebę
I nim się wszyscy zorientowali
Ciebie już nie było

Inka poczuła się tak głupio,
pomimo bólu
Nie chciała zwracać na siebie uwagi
Szybko się zebrała. Wyparła zawstydzenie
Nie przeżyła emocji. Nie uwierzyła sobie
Przyjęła wersje wyszydzających znajomych

To była pierwsza zniewaga  jej osoby
Publiczna. I przez koleżankę
A w ostatecznym rozrachunku i przez siebie

‐---------------------------------------------------------------------

Takich zdrad emocjonalnych, nielojalności, wykluczeń
Nosimy w sobie wiele

Izolujemy się od tych niewygodnych historii
Nie nazywamy przeżyć
Chcemy zapomnieć

A cień rośnie
Samo nazwanie tego bólu  po imieniu potrafi być uleczeniem


Jedne z najtrudniejszych zdań
Powiedziane na głos uwalniają

" Zostałem zdradzony"
" Byłem wykluczony"
" Czuje się odrzucony"
" Poniosłem porażkę"
" To było bolesne"
" Skrzywdziło mnie Twoje zachowanie"
" Potrzebuje pomocy"
" Patrz na mnie życzliwie"


------------------------------------------------------------------


Wdzięczność za wspieranie mojej twórczości
Justyna Anna Zięba


Oferuję

Sesje terapeutyczno - rozwojowe 
Potencjał duszy 
Kreatywna kariera 
Spotkania w kręgu 
Narzędzia auto-terapii 
Praca z ciałem 
Poezja terapeutyczna 
Praca z uwalnianiem napięć cielesnych i emocjonalnych 
Rozkwit duszy i ciała 
Mentoring duchowy

Przyjaciel terapeutyczny - narzędzie do samodzielnej pracy, uleczanie ran, odblokowanie potencjału
https://domduszyiciala.blogspot.com/2021/09/tworze-materia-odblokowujacy.html

Zapraszam do obserwowania 

Instagram 




Możliwość pracy ze mną
Praca holistyczna. 
Zamykanie przeszłości dla owocnej przyszłości

By odzyskać pogodę wewnętrzną
Być zdrowym. Szczęśliwym. Energicznym

warsztat indywidualny

spotkania w kręgu

harmonia duszy

kreatywna kariera

Kobiety rozkwitają

 



Ostatnio głównie pracuję z kobietami.


Choć niezupełnie pracą bym to nazwała
Raczej się relaksujemy.
Pozwalamy, aby dźwięki muzyki koiły ciało.
Aby prawda wybrzmiała słowami
Uwagą opiekujemy rany
Honorujemy ból macicy.
Narodzin. Poczęć. Strat

Spotkań męskiego z kobiecym
Czcimy naszą świętość
Szanujemy mądrość
Akceptujemy przeszłość
Cieszymy się błyskiem w oczach
Witamy intuicję

Piękne to

-------------‐----------

Szczególne podziękowania dla wspierających moją twórczość Justyna  Anna Zięba 



Niewidzialna dłoń

 



Byłam w hospicjum u mamy

Pośród ludzkiego cierpienia. Trosk odwiedzających.
Zaniesionych czekolad,  miodu, owoców, naprawionego zegarka
Zdjęć poukładanych w ramce
Widoku wychudzonych i niedołężnych ciał

Poczułam coś jeszcze.

Spokój i taką wewnętrzną zgodę.
Na przemijanie. Na odchodzenie. Na podsumowywanie życia

I przyszła mi historia sprzed 7 lat
W tym samym miejscu pożegnałam babcie

Już od dawna nie była świadomością w tym świecie. 
Tego dnia nie otwarła nawet oczu. Twarz miała od dawna maskowatą  Bezemocjonalna.  
Alzheimer wyniszczył mózg i  cały organizm.

Złapałam z duszą babci kontakt telepatyczny

Zapytała mnie w myślach? Czy pozwolisz mi już odejść? Czy już teraz rozumiesz swoje powołanie?

- Jeśli taka Twoja wola. Bądź szczęśliwa i idź do światła - odpowiedziałam

Za kilka dni dostałam telefon. Babcia odeszła. Spokojnie. Po śniadaniu.

Wczoraj szczególnie mocno ta historia wróciła do mnie
Na podwórku hospicyjnym siedziałyśmy z mamą. 
Śpiewałyśmy mamy ulubioną piosenkę "Walentyna"

Na przeciwko kobieta karmiąca swoją mamę. Ta staruszka była łudząco podobna do mojej babci
Łatwo nawiązałyśmy kontakt. Werbalny jak i duchowy. 
No tak ta sama choroba. Dowiedziałam się też  co to kitesurfing. 
Jej syn uprawia. Widziałam nagranie. Boski sport wodny.

I tak bardzo czułam, aby opowiedzieć właśnie tę historie o odejściu babci, aby nie przetrzymywać dłużej bliskich niż ciało ma  siłę. Dusza wie kiedy ma odejść.

Kiedy to mówiłam miałam ciarki. Kobieta na przeciwko łzy.
To są niełatwe tematy.

Ale taka jest prawda. Takie jest boskie prawo. Ważniejsze niż nasze ziemskie chcenia.

A więź nigdy nie umiera. Jest ponadczasowa.
Babcia opiekuje się mną ciągle. Czuwa jak niewidzialna dłoń.
Bo przecież nawet jeśli dotykam tej wiedzy niebiańskiej to nadal jest we mnie ta ludzka część, 
którą  ilość bólu przerasta. Ostatnio chyba mocniej

I kiedy wracałam z hospicjum.

Zmęczona. Zamyślona. Zapłakana

Kontrola drogowa.

Przekroczyłam prędkość. Nie zapięłam też pasów. Tu się dopiero podziało. 
Policja to tak bardzo ludzcy ludzie . Historia miała jak zwykle bardzo dobre zakończenie. Dotarło do mnie jak znów zamykam się ze swoimi smutkami.
I że dobrze jest powiedzieć o tym i to nazwać.  
Pozostaje mi jeszcze zaopiekować się swoim życiem wewnętrznym bardziej.

Ta niewidzialna siła przypomina mi na różne sposoby. Czuwa... Zawsze wtedy kiedy ja zapominam. Jak niewidzialna dłoń

‐--------------------------


-----------------------------

Szczególne podziękowania dla wspierająch
Justyna Anna Zięba




Odzyskanie własnych zasobów

Integracja. Zderzenie dwóch sił. Porządek w energii





https://www.youtube.com/watch?v=l-_673vi3Oo



Moja kreacja na sprzedaż




Szczególne podziękowania dla wspierających



Ona i On

 



BAJKA O ZAGŁODZONEJ MIŁOŚCI


Ona i On

Często troszczyli się o siebie w myślach
Pływali tymi samymi falami emocji
Tęsknili
Przeżywali to samo

Oddalali się i zbliżali
Kochali

Gubli. Znajdywali.
Próbowali też o sobie zapomnieć

Nie umieli

Więcej działo się w fantazjach. Rozmowach.
Wiadomościach. Obietnicach
Ale miłość nadal nie została zrealizowana

Nikt nie dał jej domu
Świętych rytuałów
Całego dnia

Nie zrealizował umów
Nie robił herbaty. Nie gotował zupy
Nie pomalował ścian w sypialni
Nie posadził nasion
Nie zabrał nad jezioro
Nie podał deseru


Czy to znaczy że ta miłość nie była ważna?

Była

Ale czuła się jak bezdomny, zaniedbany  pies

To znaczy że miłość
To praktyka.
Nie wystarczy pytanie
Jak minął dzień?
Jak się czujesz?


Byłoby miło gdyby ta miłość
Mogła się ucieleśnić
Robić wspólne rzeczy
Kończyć albo zaczynać dzień

Podążać tą samą drogą
Pielęgnować siebie
Oddychać tym samym powietrzem.
Dmuchać na swoje skrzydła
Bawić się i smucić
Planować. Tworzyć.
Zasilać wspólne dzieło

Nie w myślach
Ale w działaniu



A co gby tak się nie stało?

Ta miłość poszłaby sobie ...

-------------------------------------



--------------------------

Szczególne podziękowania dla wspierająch moja twórczość










Potrzeby

Link do filmu. Zapraszam

 https://www.youtube.com/watch?v=kB3ow8Ag0eI



Szczególne podziękowania dla tych którzy chcą wesprzeć moją twórczość. 

 Justyna  

Dzieciństwo








.






DZIECIŃSTWO 

 

To o smaku naleśników z dżemem 

Ziemniaków z koperkiem i mizerią 

Placka drożdżowego z kruszonką i rabarbarem 

Wiśni z drzewa 

I marchewek z ziemi 

 

Czasy dalekie od ideału 

 

Aj!... jakim ja byłam nieśmiałym dzieciakiem 

Zawstydzonym, kiedy trzeba było odbierać nagrody 

Ale kiedy o tym myślę to przecież  

Wszyscy jesteśmy jakoś pokrzywieni.  

Zalęknieni. Zdrowo pogrzani 

I nieco pozchizowani

 

To takie uwalniające 

Nie musieć być idealnym dorosłym 

Sztywnym terapeutą 

Ubierać tych skafandrów. Znaczeń i etykiet 


Nadal przecież lubię bluzy z kapturem 

Skarpetki w truskawki 

Kolorowe zeszyty i pachnące długopisy

Lubię też być złośnicą. Pogonić pasożytujących interesantów 

Jak również nie muszę pić, aby narobić sobie obciachu 

A listy pisane ręcznie i z prezentami...

Ciągle mnie zachwycają

 

Taki to duży dzieciak za mnie 




-------------------------------------------------------------------------------

materiał do pracy z dzieciństwem uleczający zranienia na psychice

https://domduszyiciala.blogspot.com/2021/09/tworze-materia-odblokowujacy.html



-------------------------------

Szczególne podziękowania dla tych którzy zechcieli wesprzeć moją twórczość. 


 Justyna  Anna Zięba


Dojście do ściany




Kiedy doszłam w swoim życiu do ściany.

A było tych ścian kilka.

Pomyślałam...
Nie chce już tak. Nie wiem jak inaczej
Ale tak jak do tej pory już nie dam rady

Prosiłam Boga o nowe



Aby się coś zmieniło
I hm najwięcej to we mnie się zmieniło

I nadal ten proces się toczy.

To ja  musiałam zrozumieć, że
Mogę mieć wpływ tylko na swoje działania i swoją aurę
Mogę w sposób zaangażowany podejmować zadania
Leczyć swoje przekonania

Czasem z uśmiechem. A wiele razy ze łzami.
Bo zabrakło mi pomysłów na rozwiązanie. Albo sił

Ewolucja czasem boli
Czasem stawałam do jakichś zadań, bo nie miałam wyboru.
I to potrafiło wyzwolić nową siłę

Co na prawdę się zmieniło? Pozaklejałam nieco swoich braków emocjonalnych.

Wtedy łatwiej iść do świata. Do ludzi. Bo już tak nie szarpie po duszy. Czasem chwilowo "psycho mi  siądzie"
Ale to zawsze po to, abym przypomniała sobie że
pokój jest we mnie. I z jaką jakością wyjdę do ludzi taka do mnie wróci

Nie czuje się żadną bohaterką.
Czuje, że częścią tego procesu jest też miejsce na kruchość.
I długo od niej uciekałam, a ona mnie ciągle rozmiękcza.

Upomina się o swoje miejsce. Na różne sposoby.
I najciekawsze jest to, że ta kruchość jest z jednaj strony silna, a drugiej bardzo pokorna.

Bo umie stonować siebie i ludzi, aby nie mieczem, a pokojem urządzać ten świat

I raczej nie są to rzeczy do nauczenia. Raczej są to sprawy, kiedy pozwali się własnemu odczuwaniu na prowadzenie.
Przełączenie z zasilania węglowego na słoneczne.

Nawet najbardziej zawiłe sprawy można oswoić.
A obecne okoliczności bardzo zapraszają by zaglądać w siebie
I to jedyne bezpieczne schronienie 
I zasoby, aby budować swoje miejsce na ziemi.


---------------------------------------------------------------------------------


Szczególne podziękowania dla wspjerających
-------------------------


--------------------





Spotkanie - rozkwit duszy i ciała


Spotkanie kreatywne

Dla każdego, kto poczuje taką chęć

Pora uruchomić własny potencjał twórczy

I tworzyć własne życie

Na swoich fundamentach


Co jest potrzebne, aby dobrze żyć?

Umiejętność koncentrowania uwagi - pisanie, rysowanie, intencja
Pobudzania energii - ruch, rozciąganie
Uzdrawiania destrukcyjnych myśli -  jak sami siebie ograniczamy
Tworzenie konstruktywnych celów - plan na siebie
Regenerowania ciała - relaksacja

I tymi narzędziami skutecznie popraktykujemy
W atmosferze relaksu i zabawy.

Docelowo napiszemy plan na siebie, na swoje wymarzone życie
Krótkoterminowy i długoterminowy.

Samo się nie zrobi
Owoce zbiera ten, kto sieje nasiona

Zapraszam z serca




Pora budować swoje dobre życie na swoich fundamentach

Najlepsza inwestycja  to ta w siebie


‐----------------------------------------------------

Linki do warsztatu rozkwit duszy i ciała

https://domduszyiciala.blogspot.com/p/dla-osob-z-ktorymi-juz-pracowaam.html














---------------------------


Możesz wesprzeć moją twórczość. 
Blik Ing Justyna  Anna Zięba 502731601