Wywiad - O podążaniu własną drogą

Usłyszałam od Pauliny, że czytając mojego bloga znalazła wiele odpowiedzi dla siebie.
A, że prowadzi kanał na YT postanowiłyśmy nagrać materiał. Pytań było sporo.

Oto zdjęcia z naszej pracy
 i trochę moich odpowiedzi na brudno,

Oczywiście kot - szef wszystkich szefów, ważna osobistość najpierw rozsiadł się w fotelu i oczekiwał na koci wywiad


Oto treści wywiadu



1. Opowiedz nam o sobie. Kim jesteś i czym się zajmujesz?

Witam wszystkich. Justyna Zięba Zajmuję się terapią holistyczną. Ciała . Umysłu. Duszy. To tak ogólnie. Oraz rozwojem osobistym. Pracuję z ludźmi właściwie od zawsze, bo często zdarzało się tak , że ludzie nie znając mnie przychodzili mi się zwierzać. Z wykształcenia jestem menedżerem personalnym i certyfikowanym terapeutą  Dla kogo jest moja praca? Dla każdego kto poszukuje swojego miejsca w życiu.
Przechodzi przez zmiany, zakręty życiowe. Ale przede wszystkim chce znów poczuć się szczęśliwy, zdrowy.  Można powiedzieć , że moja praca docelowo ma doprowadzić do balansu emocjonalnego i zdrowotnego. Pracuje na pamięci komórkowej. Czyli w dużym skrócie . Każdy stres to hormony, enzymy, i jeśli nie mamy wystarczającej energii w ciele to ciało magazynuje te substancje tworząc zastoje, zbitki, napięcia mięśniowe. A dalej choroby.  Moja praca polega na uwolnieniu napięć z ciała, pomocy w zdrowieniu. Wyswobodzeniu umysłu od toksycznych przekonań.
Aby mieć siłę psychofizyczna realizować swoje marzenia

2. Skąd pomysł na taki sposób życia?

Zrodził się naturalnie. Kiedy zadałam sobie kilka szczerych pytań. Jaka praca da mi dużo wolności, rozwoju, Będzie miała dla mnie znaczenie, Bedze mi się chciało do niej wstawać i lecieć na skrzydłach. To była droga. Da spełnienie mi i przyniesie dobro dla świata.  Będę mogła wykorzystać cała swoją wszechstronność, którą jestem. Wiedzę uzdrawiania ciała,  szczęśliwości duszy, ale też możliwość bycia sobą. I to realne, praktyczne podejście, ale i też otwiera  nie się na nowe wizje.  By być twórcą a, nie odtwórcą
W sumie to zawsze moja perspektywa patrzenia na ludzkość taka była, poprzez motywacje, inspiracje, koncentracje na atutach. Połączyłam tu sporo wiedzy naukowej, ale też moich procesów zmian, wiedzy z pracy z ciałem, psychosomatyczne spojrzenie i rozwój bez wywierania presji w naturalnym tempie i rytmie. 

3. Jak pracujesz z klientem?

Przede wszystkim dbam o to aby czuł się bezpiecznie, zrelaksowany, zregenerowany. W atmosferze akceptacji przy delikatnej muzyce. I aby pacjent mógł to poczuć najpierw ja dbam aby być w swoim balansie, bo mogę przekazać tylko to, co mam w sobie, Swoje samopoczucie. Swój spokój. Swoją energię.
Wykorzystuje wszystko czego nauczyłam się . Pracujemy z wydobywaniem prawdziwego głosu w sensie dzielenia się swoja prawda taka jaka ona jest nie jak być powinna wg norm. Pracujemy też z "odtraumianiem" z "dożywaniem" zablokowanych emocji w ciele, z wyładowaniem złości, z nawiązaniem kontaktu  z własną naturą, z ciałem, z oddechem, z biciem serca.

Istnieje teoria, że talenty fizycznie zlokalizowane są w sercu. I tam docieramy. Pytamy własnego serca. 
Czasem wprowadzam w lekki stan relaksacji. medytacji, nawiązujemy kontakt z własną duszą.
Każdy proces jest bardzo zorientowany na osobę i jej aktualne potrzeby. Są to sesje niektóre terapeutyczne, niektóre motywacyjne, albo te ujawniające talenty, umiejętności, przyczyny chorób niepowodzeń lub utknięcia w życiu

 4. Co powinno być najpierw - uzdrowienie ciała czy uzdrowienie ducha?

Myślę ze nie ma reguły. Zależy co doskwiera bardziej.  To tym trzeba się zając w pierwszej kolejności. Uzdrawiając ducha uzdrawiasz ciało, a pracując z ciałem zdrowieje duch. Np aktywność fizyczna niby dla ciała, ale endorfiny rosną. Znów kiedy jesteś chory trudno wtedy być szczęśliwym. Jedno z drugim jest powiązane. 
Taki przykład jeżeli ktoś ma problemy z brzuchem czyli niestrawione emocje to robi się tzw oponka, dużo treści jelitowych. Jelita są naszym podświadomych umysłem. Brzuchem czujemy relacje ze światem. Dla osób wrażliwych polecam wzmocnić mięśnie głębokie brzucha, core, pilates. Będzie to swoistą ochrona.

Kiedy ktoś ma problemy ze wzrokiem. Warto zastanowić się na co nie może już patrzeć, albo czego nie widzi w swoim życiu. 

5. Co napędza Cię do działania?

 Ludzie. Ich wdzięczność. Ich różnorodność. Dzięki tej pracy poznaje mnóstwo wspaniałych, otwartych ludzi. To, że nie ma nudy, nie ma rutyny, Żadne spotkanie nie jest takie samo, Po każdej osobie wzrasta też moja perspektywa . Uwrażliwia mnie. Mam tak, że w zasadzie to przeżywam to samo co człowiek z którym pracuje, czuje jego emocje, bóle, ale tez inspiracje. Wielorakie jakości, które nosi w sobie. Zczytuje dane z jego całokształtu. 

Poza tym fajne życie. Dobra atmosfera. Głębokie więzi. Wrażenia. Dbam o odżywcze środowisko emocjonalne.

Sztuka. Muzyka.Twórczość

6. Dlaczego taniec?

Najbardziej prosta pierwotna forma poprawy nastroju, uelastycznienia ciała, wytańczenia emocji, poczucia siebie, wygenerowania dużej ilości energii. Jeśli istnieje coś takiego jak stan oświecenia, błogości, poszerzenia świadomości to właśnie po raz pierwszy na zajęciach tanecznych go doświadczyłam. Jakby czas się zatrzymał. Jakbym dotknęła innej rzeczywistości. Super stan. Naukowcy mówią, że to stan thetha, Wolności umysłu. A teraz można powiedzieć , że mam ten stan błogości wewnętrznej ciągle.

 7. Dlaczego masaże?


Metoda dobra na ból, na stres na powrót do sprawności prawie na każdą dolegliwość
Narzędzie uniwersalne. Dotyk przywraca pierwotny rytm organizmu z łona mamy.
Uwalnia traumy, Poznałam dzięki wielu różnym masażom niektóre egzotyczne kultury i ich filozofie, sposób życia. Lekkość, radość,
Niby masujesz ciało, ale jeśli jesteś w stanie harmonii to dotykasz także duszy człowieka, otwierasz go na swoje potrzeby, tęsknoty, Przypominasz co w życiu ważne. Choć masaż coraz mniej już wykorzystuje, bo ludzkość potrzebuje bardziej rozwoju świadomości. Pójścia własną drogą. I narzędzi do własnej pracy, które mogę przekazać poprzez sesje.

8. Jak znaleźć swoją wewnętrzną iskrę?

Hm zamknąć oczy położyć rękę na sercu i poczuć jakie są twoje pragnienia, czego chcesz jeszcze doświadczyć. A iskra to dla mnie to samo co dusza, serce, prawdziwa natura, boski pierwiastek w każdym człowieku, I każdy ją ma. Kwestia tylko wyciszenia nakręconego umysłu, presji , nerwicy. Zatrzymania się i samo przychodzi.
Generalnie ludzie, którzy coś tworzą dbają o kontakt ze swoja głębią. To bardzo kreatywny stan i lądujący energia. Niekoniecznie polegające na nicnierobieniu. Bardziej na nawiązaniu relacji z chwilą obecną. Wewnętrznych wglądach.
Jako dzieci mieliśmy lepsze połączenie z tą przestrzenią, potem system socjalizacji, normy rodzinne społeczne kulturowe trochę to zaburza.
Ale zapewniam , że nigdzie nie ucieka i jeśli intencja jest szczera to ją odnajdziesz.  Bo każdy ma tu coś do zrobienia co nada sensu jego życiu.

Generalnie to mamy tu na ziemi się dobrze bawić i być szczęśliwi
To coś co możesz robić o każdej porze dnia i nocy, nakręca cie i robiłabyś to nawet gdyby ci nie płacili, bo cie ciekawi, intryguje. Wtedy czujesz ze jesteś całym sobą w tym i czas się zatrzymuje.

 9. Od jak dawna pracujesz w ten sposób?

Oficjalnie od  2011 r. choć tak jak mówiłam zawsze miałam jakiś głębszy kontakt z ludźmi. Takie powierzchowne relacje nudziły mnie. I szkoda mi było czasu na gadanie o byle czym.

10. Czym zajmowałaś się zanim wybrałaś swoją drogę życia?

Pracowałam w dziale obsługi klienta, dziale handlowym, na produkcji, byłam inspektorka kontroli jakości i w dziale personalnym.
a jako nastolatka gdzieś od 5 klasy  ogarniałam sezon ogórkowy.

11. Jakie dostrzegasz plusy, a jakie minusy tej zmiany?

Plusy. Same plusy. Mam ogrom wdzięczności za każde spotkanie, że mogę w ten sposób się wyrażać
Bo do pewnego momentu w moim życiu było mi dość niewygodnie, z moimi schowanymi umiejętnościami. Że czuje ten świat inaczej ciekawiej. Widzę w ludziach tyle dobra, . Lubię się spotykać w prawdzie. Bez masek mówić jak jest i co czuje. i wiedzieć, że jestem rozumiana. Ludzie potrzebują prawdy. Plastiku jest już nadto.
I to że ludziom życie się zmienia, przechodzą swoje metamorfozy, zostawiają za sobą stare życia, schematy postępowania, otwierają się na nowe. wszystkie te procesy rozwijają i mnie. Pozwalają dotknąć innej różnorodności człowieczeństwa.
Lubię te przestrzeń . Bo to niezupełnie dla mnie jest metoda terapeutyczna, ale spotkanie człowieka z człowiekiem. Dwóch istnień. Często bardzo odmiennych i to jest fajowe, że możemy uczyć się od siebie.

Jakie minusy? Momenty dużego osłabienia. Wyczerpania. Może niekoniecznie minusem bym to nazwała to wymagało pewnego wysiłku, zaufania. Często to była droga samotna. Nie zawsze byłam wspierana. Często wręcz odwrotnie. Nieakceptowana. A nawet próbowano przejąć moje zasoby. To nie było ani uczciwe, ani łatwe. Ale... musiałam spotykać się z tym lękiem i go uzdrowić w sobie. Stanąć mocno na swoich nogach.
Jakby ludzie nie byli otwarci na nowatorskie metody. W innych kulturach jest nieco lepiej .
Globalnie dla ludzkości jest mentalnie sporo do zrobienia.
i pewne utrudnienie to że ciągle jesteś w jakimś procesie coś trawisz, przepracowujesz, wzrasta wrażliwość na bodźce, wiec to determinuje życie, aby się nie przeładowywać, wkładać energie w to, co chcesz zapraszać do swojego życia. To dar, ale i duża odpowiedzialność umiejętnego posługiwania się, aby psychika dała radę.

12. Jaką drogę musiałaś przejść, by znaleźć się w tym miejscu życia, w którym jesteś?

Ogólnie nazwałabym ją zaufanie w proces życia, w prowadzenie siły wyższej.
Nie od razu tak było. Najpierw byłam bardziej metodyczna, ale z czasem budziło się moje jasno czucie,
a metody stawały się "za ciasne". Po drodze było 
* skupieniu się na skuteczności
* odróżnieniu prawdy od fałszu
* wyzwalanie się z własnych ograniczeń, aby pokazać się taka jaka jestem
* mój proces odtraumienia z bólu mojego, pokoleniowego rodowego zapisów w DNA
*odróżniania które emocje są moje, a które przeniesione od klienta
* wyrobienie sobie własnego bhp, praca z cudza energia wymaga i przygotowania się i potem
zamknięcia procesu, przetransformowania uwolnionych emocji
* wyczucia, dogłębnego słuchania, bo czasem ktoś, przychodzi np z bólem w miednicy, i chce tylko pozbyć się bólu, a Ty wiesz, że jego przyczyna tkwi w toksycznym związku i ten ból manifestuje się poprzez ciało
* dużej otwartości, elastyczności, łączenia darów duchowych i twardego stania na ziemi. 

Wejść w bliski kontakt z własnym cieniem. Ogólnie "przeorać" siebie emocjonalnie, zajrzeć pod same fundamenty moich porażek. Przepłakać. Wytrząść z ciała. Otrzepać się i żyć nadal.


13. Jak wygląda Twój typowy dzień?

Najpierw dbam o siebie, aby mięć energie dla siebie,a potem  dla ludzi. Herbatka, natura, ćwiczenia, medytacja
ogarniam domowe obowiązki. Pracuje popołudniami od 15.00

14. Co poradziłabyś widzom, którzy nadal nie potrafią odnaleźć swojej drogi życia, swojego miejsca w życiu?

Szczerość. Bezwzględna. Może momentami niewygodna. Wsłuchiwanie się w siebie. Zatrzymanie się z pędu  życia. Wyciszenie gonitwy myśli
I zapytanie siebie " Co mnie uszczęśliwi? Nie moją rodzinę? Ale mnie?
Powrót do dzieciństwa. Co sprawiało radość, dzieci są jeszcze niezablokowane i maja lepszy kontakt ze swoja dusza
Medytacja. Relaksacja. I danie sobie czasu. Wszystko wymaga dojrzałości.
Jeśli samemu jest to trudne to ja chętnie potowarzyszę w odnajdywaniu siebie. Uwielbiam tę robotę. 
W człowieku jest pomysł na niego i również praktyczne wskazówki co ma do zrobienia, aby znaleźć się w miejscu , w którym chce być. Często wymaga to decyzji i działania. Zostawienia za sobą, to co nieaktualne.
Ale warto.

Nie wszyscy będą Cie rozumieć, nie wszyscy potrafią. Ważne, aby chociaż nie przeszkadzali. Ci, dla których będziesz ważny uszanują każdy Twój wybór.

Droga wyłania się kiedy zaczynasz iść. Nie wiesz co jest za górą,ani zakrętem. Ale stawiając stopę sprawdzaj czy jest Ci dobrze.

15. Co motywuje Cię do działania?

To co niewiadome, intryguje mnie życie, podróże, poznawanie, niespodzianki jego bogactwo i  zarazem prostota, odczuwanie promieni słońca na twarzy, zrelaksowany brzuszek mojego kota, dobre rozmowy, ciekawe spotkania, fajne smaki, muzyka, aktywnośc fizyczna, świadome życie

 16. Czy możesz polecić jakąś książkę lub książki, które odmieniły Twoje życie?
Lowen Osho Coelho Bruce Lipton. Gregg Braden, Luisa Hay to jako pierwsza pozycja
Ostatnio "wysoko wrażliwi

 17. Jakie osoby zainspirowały Cię do zmian w życiu?

Mój św. pamięci mąż. On bardzo dbał o mój rozwój i moje szczęście.
Kibicował mi, ale tez wymagał. Był moim pierwszym pacjentem i królikiem doświadczalnym.
Teraz z perspektywy czasu mogę powiedzieć że to było jego sensem istnienia i  wspólnym planem naszych dusz. Dopełnił swego zadania i poszedł do wyższych wymiarów i jest jednym z moich anielskich opiekunów. 
Wszyscy moi nauczyciele. Ania  Taran - taniec spontaniczny autentyczny,
Marek Taran łączenie wiedzy z fizyki kwantowej, i szamanizmu alchemii psychologii, terapii, energetyki ciała psychosomatyki
 Moja hawajska nauczycielka masażu i duchowości Suzan 
Jola Chrzanowska nauczycielka duchowości.

Również  i ci życiowi. Moja rodzina znajomi, przyjaciele
Ostatnio Paulina Biernat. Prowadzi zajęcia dla szczęśliwych czarownic.
Pracuje z kobiecością, ze zmysłowością. Pozwala rozkwitnąć kobietom

Ale na koniec  chciałabym powiedzieć, żeby ludzie szli za swoim szczęściem. Pytali swego serca, swojej duszy. Z kim czują się zrozumiani, kochani, akceptowani i zawsze słuchali siebie. Wybierali to, co ich uskrzydla. To jedyna droga. Po to tu jesteśmy na ziemi. Aby doświadczyć nieba w tych ziemskich okolicznościach.
Każdy ma bardzo unikatowe DNA i zapewne bardzo indywidualne zadania do wykonania i nikt nie zna odpowiedzi na Twoje pytania, bo one są w Tobie. Ja tylko tworzę przestrzeń, aby każdy usłyszał samego siebie. Co każdemu w duszy gra. I dać wyraz temu . Uziemić swoje marzenia. I tego każdemu życzę


a bawiłyśmy się tak















Dla każdego kto potrzebuje indywidualnej sesji

https://masaz-moc-dotyku.pl/

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz